Zobacz
Do góry

Odmienne nastroje

Długa i wyczerpująca rywalizacja w Pucharze Świata, która swój finał miała w Planicy, była okazją na pierwsze podsumowania. Opinie jednak są bardzo różne.

Korespondencja własna z Planicy

PIOTR ŻYŁA

Fot. Martyna Szydłowska/PressFocus

– Chciałoby się lecieć dalej, ale z takimi skokami nie jest to możliwe. Nie było w nich żadnej przyjemności, a do tego się męczyłem. Zawsze człowiek liczy na więcej, ale bywa, że się przeliczy. Ten sezon był taki w kratkę – czasem bywało lepiej, czasem gorzej. Kiedy jest się w formie, skacze się dobrze na każdej skoczni. Niestety, w moim przypadku jak już zaczęło iść wszystko w dobrą stronę, nagle coś zaczęło mnie wybijać z rytmu.

MACIEJ KOT

Fot. Rafał Rusek/PressFocus

– Ten konkurs był odzwierciedleniem całego sezonu. Niby skoki nie wyglądają źle, niby walczę do końca, ale drobne błędy powodują, że nie jestem w stanie walczyć o najwyższe miejsca. Woli walki nie brakuje. Nawet nasz fizjoterapeuta śmiał się ze mnie, że byłem tak bardzo zmotywowany, podczas gdy u innych skoczków już widać zrezygnowanie. Wielkich oczekiwań nie miałem – wiadomo, z pustego to i Salomon nie naleje. Ten sezon jest moją osobistą porażką. Oczywiście, medal igrzysk olimpijskich jest osłodą tej goryczy, ale złych momentów było znacznie więcej. To przykre, ale mam głęboką nadzieję, że praca, którą wykonałem w minionym sezonie, będzie procentować w przyszłości.

STEFAN HULA

Fot. Rafał Oleksiewicz/PressFocus

– To mój najlepszy sezon w karierze. Było wiele dobrych momentów – przede wszystkim medale mistrzostw świata w lotach i igrzysk olimpijskich. Indywidualnie na podium nie byłem, ale było blisko. Może jeszcze mnie to spotka. Fajnie, że Stefan Hornagcher zostanie z nami. A że tylko na rok… Ważne, że jest i to najważniejsze. Będziemy walczyć i ciężko trenować, żebyśmy w przyszłym roku znów kończyli sezon szczęśliwi.

DAWID KUBACKI

Fot. Rafał Oleksiewicz/PressFocus

– Ten sezon pokazał mi, że praca, którą wykonuję, idzie w dobrym kierunku, choć jeszcze trochę jej jest przede mną. Z roku na rok widzę postępy. Mierzę wyżej. Sporo było momentów radosnych. Największymi – medale na igrzyskach olimpijskich i w lotach, ale także pierwsze indywidualne podium w Pucharze Świata. Te sukcesy motywują mnie do dalszej pracy. Mimo że treningi rozpoczniemy dosłownie za chwilę, wciąż nie tracę radości z tego, co robię.

Komentarze

Więcej w katowicki sport