Zobacz
Do góry

Jednak można upaść niżej… GieKSa poległa z outsiderem

Wydawało się – patrząc na piątkowe męki GieKSiarzy w Mielcu – że drużyna katowicka sięgnęła już dna.

Cztery dni później na Bukową przyjechał jednak zespół, który do tego momentu zdołał uzbierać jedynie 9 punktów. Kibice mieli prawo oczekiwać, że tym razem będzie komplet „oczek”.

Zwłaszcza w grze defensywnej postawa katowiczan wołała o pomstę do nieba. Wojciech Lisowski w drugim spotkaniu z rzędu sprokurował gola dla rywali: po jego zderzeniu z interweniującym na 15. metrze Mariuszem Pawełkiem piłka trafiła pod nogi Tomasza Ogara, który nie mógł nie trafić do pustej bramki. Kwadrans później temu samemu zawodnikowi nikt na 5-6. metrze nie przeszkadzał, by skierować do siatki piłkę po centrze Filipa Wójcika. W 37 min – po kolejnym niezrozumieniu się defensorów – strzał Wójcika zablokowany został w ostatniej chwili….

W krainie „pawełków” i „cabajków”

Dopiero w tym momencie miejscowi odnaleźli w sobie odrobinę wigoru i… Daniela Rumina w „szesnastce” Garbarni. Najpierw jednak arbiter – z powodu pozycji spalonej – anulował jego bramkę zdobytą głową, potem zaś Michał Czekaj wybił sprzed linii bramkowej piłkę, którą napastnik GieKSy „przepchnął” już obok Marcina Cabaja.

Po zmianie stron goście nawet nie udawali, że chcą konstruować akcje ofensywne. A gospodarze… zwyczajnie zrobić tego nie umieli. Owszem, należała im się „jedenastka” po zagraniu ręką Michała Czekaja, ale arbiter ją przegapił, a VAR-u w I lidze nie ma. Doświadczony golkiper obronił parę uderzeń z dystansu – raczej niegroźnych – skapitulował w 90 min po „główce” Arkadiusza Woźniaka (krakowianie grali już w tym momencie w „dziesiątkę”, po dwóch żółtych kartkach dla Pawła Pyciaka i… Garbarnia mogła świętować drugi w tym sezonie wyjazdowy sukces. Co prawda w 94 min piłka jeszcze raz wpadła do jego siatki, ale sędzia asystent znów dopatrzył się pozycji spalonej Rumina.

 

GKS Katowice – Garbarnia Kraków 1:2 (0:2)

0:1 – Ogar, 12 min, 0:2 – Ogar, 28 min, 1:2 – Woźniak, 90 min (głową)

GKS: Pawełek – Frańczak, Lisowski, Wawrzyniak, Puchacz – Poczobut – Anon (55. Tabiś), Michalik (87. Śpiączka), Piesio, Błąd (46. Woźniak) – Rumin. Trener Dariusz DUDEK

GARBARNIA: Cabaj – Pyciak, Czekaj, Garzeł, Nieśmiałowski – Wójcik (88. Kobusiński), Masiuda, Kostrubała (65. Pietras), Gawle – Nowak (71. Węsierski), Ogar. Trener Bogusław PIETRZAK.

Sędziował Daniel Kruczyński (Żywiec). Widzów 1050. Żółte kartki: Michalik – Masiuda, Pyciak; czerwona – Pyciak (86. druga żółta).

 

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w katowicki sport