Zobacz
Do góry

Grygierczyk: Z Katowic do kadry blisko nigdy nie było

Z Katowic, konkretnie z GKS-u Katowice, za blisko do kadry narodowej nigdy nie było pisze felietonista „Sportu” Andrzej Grygierczyk.

Nawet wtedy, kiedy ta kadra na Bukowej swoje mecze rozgrywała, co się niegdyś zdarzało, choć młodym, przywykłym już do innych stadionów w wymiarze wielkościowo-estetycznym, pewnie trudno to sobie wyobrazić. Blisko nie było przede wszystkim sportowo, a wyjątek Jana Furtoka, wielokrotnego reprezentanta Polski, tylko to potwierdza.

Dawna GieKSa, ta z najlepszych czasów, kiedy to stawała na podium mistrzostw Polski (nigdy nie na najwyższym) i zdobywała Puchar Polski, słynęła głównie jako dobrze zorganizowany i bardzo waleczny zespół, acz zasadniczo bez gwiazd. To zapewne dlatego tak trudno było poszczególnym zawodnikom zdobyć trwałe uznanie kolejnych selekcjonerów. Powołania dla innych – poza Furtokiem – zdarzały się, ale tylko sporadycznie.

Droga do kadry wiodła przez bramę na Bukowej

To i tak dla dzisiejszych bywalców Bukowej sytuacja z gatunku science fiction. Co tu mówić o kadrowiczach, skoro od lat sympatycy GieKSy borykają się z bezsilnością drużyny w walce o awans do elity. Słynne zawołanie sprzed dobrych paru sezonów „ekstraklasa albo śmierć” stało się z czasem przedmiotem kpin i ironii. Ta bezsilność pojawia się w bardzo różnych konfiguracjach personalnych. I na boisku, i na trenerskiej ławce.

Co nie zmienia faktu, że pewien potencjał na Bukowej wciąż drzemie. Piszemy o przypadkach Pawła Olkowskiego i Rafała Pietrzaka, którzy do „większej piłki” trafili właśnie po zaliczeniu przygody w Katowicach-Dębie. Adam Nawałka i Jerzy Brzęczek odnotowali na nim liczące się dla klubu – a ich dla nich samych – epizody w karierze trenerskiej.

Ich drogi do stanowiska selekcjonera kadry były oczywiście odmienne. Można jednak przyjąć, że klimat Bukowej niekoniecznie musi uchodzić za ciężki, depresyjny, a w sumie niesprzyjający rozwojowi. Obecność zarówno w poprzednim, jak i dzisiejszym sztabie reprezentacji innych osób związanych w przeszłości z GKS-em również tę tezę podtrzymuje, a wręcz wzmacnia.

Może to rzecz jasna być dla działaczy klubu niejakim powodem do satysfakcji, ale przede wszystkim powinien być przyczynkiem do zastanowienia się nad tym, dlaczego pojedynczym ludziom się udaje – choć dopiero poza Katowicami – a im wciąż nie. Może w najbliższych dniach będzie czas, by pogadać o tym z Olkowskim, Pietrzakiem i przede wszystkim z Brzęczkiem…

 

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w piłka nożna

  • To jeszcze nie optimum

    U „górali” wróciła skuteczność i bezbłędna gra w defensywie. Efekt? Sparing z niełatwym rywalem wygrany bardzo pewnie.

    Jakub Kubielas19 lutego 2019
  • Punkty ważniejsze niż bramki

    W Sosnowcu po szalonym meczu z Arką mają powody do zadowolenia. Cieszy się też Vamara Sanogo, choć akurat kolejnego gola w...

    zich19 lutego 2019
  • Kolejna spełniona obietnica

    Jesteś piłkarzem Piasta i masz kłopoty ze skutecznością? Powiedz o tym głośno na łamach „Sportu”. Po tym, jak przełamał się Jorge Felix,...

    Krzysztof Brommer19 lutego 2019
  • Nie ma mowy o panice

    W okresie przygotowawczym Stal Brzeg przegrała pięć meczów kontrolnych. - Stwarzamy sytuacje, ale szwankuje skuteczność - mówi trener Piotr Jacek.

    Bogdan Nather19 lutego 2019
  • Postać kolejki – Szymon Pawłowski

    Od dłuższego czasu sosnowieckie Zagłębie stoi na skraju przepaści. Spotkanie z Arką Gdynia było batalią o życie.

    BN19 lutego 2019
  • Wydarzenie kolejki. Armaty ze styropianu

    Czterej kandydaci do tytułu mistrza Polski zdobyli w minionej kolejce w sumie ledwie jedną bramkę. Padła w piątej minucie doliczonego czasu...

    Łukasz Żurek19 lutego 2019
  • Grożą mu 3 lata!

    Rzecznik Dyscyplinarny PZPN wszczął postępowanie wyjaśniające w stosunku do Dominika Furmana. Taras Romanczuk złożył też doniesienie na policję.

    zich19 lutego 2019
  • Szeweluchin: Niepotrzebne słowa

    Rozmowa z Ołeksandrem Szeweluchinem, byłym piłkarzem Górnika Zabrze.

    zich19 lutego 2019
  • Wielki powrót Kuby!

    To musiał być taki powrót. Jakub Błaszczykowski przywitał się z fanami Wisły Kraków golem na miarę pierwszej wiosennej wygranej.

    Mateusz Miga18 lutego 2019