Zobacz
Do góry

Autostrada czy wyboista droga?

Wynik meczu z Brytyjczykami w dużej mierze zadecyduje, jaką rolę odegrają biało-czerwoni w mistrzostwach świata Dywizji IA.

Dzisiaj, po meczu z Brytyjczykami, podczas mistrzostw świata Dywizji IA w Budapeszcie będziemy wiedzieli, jaką drogą będą podążać biało-czerwoni. Jeżeli odniosą zwycięstwo, wówczas będziemy na autostradzie do miejsca na podium lub wręcz do awansu. W razie niepowodzenia wkroczymy na wyboistą drogę lokalną. Tylko że z Brytyjczykami idzie nam jak po grudzie…

Gwarnie i radośnie

Wczoraj tuż przed godziną 10.30 biało-czerwoni pojawili się w hali Laszlo Pappa i zaczęli od… wspólnej fotografii na potrzeby międzynarodowej federacji (IIHF). Potem trener Ted Nolan, jak to ma w zwyczaju, zarządził trening opcjonalny. Jedni wybrali grę w piłkę nożną obok hali, m.in. Tomasz Malasiński, Krzysztof Zapała i Krystian Dziubiński. Marcin Kolusz z kolei wolał skorzystać z dobrodziejstw masażu, a Przemysław Odrobny, odczuwający jeszcze skutki niefortunnego upadku na lód, wybrał gimnastykę. Większość jednak zdecydowała się zajęcia na lodzie, by jak najlepiej przygotować się do kolejnego wysiłku.

Jednak w szatni i wokół niej było bardzo gwarno, trudno zresztą, by było inaczej, skoro biało-czerwoni odnieśli zwycięstwo ze Słoweńcami. – Jesteśmy mocno podbudowani, a zawodnicy uwierzyli, że z każdym można wygrać. – To bardzo ważne w kontekście kolejnych meczów – wyjawia asystent trenera, Krzysztof Majkowski.

Będzie dobrze…

Trener Nolan w pierwszym spotkaniu z Włochami desygnował do bramki Johna Murraya i ten nie zawiódł, ale mecz zakończył się porażką 1:3. W drugim między słupkami stanął Przemysław Odrobny i bronił z dużym wyczuciem oraz szczęściem.

– Na turnieju powołanych zostało trzech bramkarzy i każdy z nas chce bronić. Wszystko jednak zależy od decyzji trenera i ją akceptujemy, a na dodatek mocno się wspieramy. Trzymamy kciuki za tego, który broni – wyjaśnia „Wiedźmin”.

W 23 min spotkania ze Słoweńcami przeżyliśmy chwilę grozy, bo Odrobny się przewrócił i długo nie podnosił się z lodu. Interweniowali nasi fizjoterapeuci i dopiero po ich zabiegach się podniósł.

– Płoza wbija się w lód, moje ciało nienaturalnie było skręcone, a jeszcze ktoś na mnie wpadł – wyjaśnia bramkarz. – Poczułem kłucie w kolanie i trochę się przestraszyłem. Sędzia zapytał mnie, czy będę mógł grać. Pokiwałem głową i starałem się jak najlepiej wywiązać ze swoich obowiązków. Jestem już po USG, stąd wiem, że mięsień jest trochę naciągnięty. Na szczęście więc nadal jestem do dyspozycji.

Wyrównana stawka

Dotychczasowe spotkania dowodzą, że stawka w turnieju jest wyrównana. Nikt nie strzela pięciu czy sześciu goli; o wygranej decyduje jeden czy dwa gole. Nie zmienia to faktu, że Brytyjczycy są dla nas niewygodnym rywalem, o czym świadczy fakt, że w sześciu rozegranych ostatnio meczach towarzyskich wygraliśmy zaledwie dwukrotnie. Ale w kwietniu 2014, podczas MŚ Dywizji IB w Wilnie, choć ponieśli porażkę 2:4, to biało-czerwoni świętowali awans, ponieważ Brytyjczycy stracili punkty z Litwinami oraz Chorwatami.

– Znam ich możliwości, bo grałem przez 1,5 roku na wyspach i zapewniam, że nie należy ich się obawiać. Warunkiem powodzenia jest zdyscyplinowana gra – przekonuje Odrobny. – Nie możemy grać zachowawczo, lecz twardo i nie ustępować im ani krok. Zaskoczyli Słoweńców, ale z nami tak łatwo nie pójdzie. Jestem optymistycznie nastawiony.

Obowiązujący standard

Paweł Dronia rywalizację DEL2 z Loewen Frankfurt zakończył na półfinale play off i dlatego mógł dołączyć do kolegów. – Dla mnie to taki standard, że gram co drugie mistrzostwa – uśmiecha się sympatyczny obrońca rodem z Opola, który po sezonie przenosi się do nowego klubu, ale na tym samym poziomie rozgrywek. W trakcie play offów przechodziłem anginę i do tej pory nie jestem wyleczony, ale nie mogę się oszczędzać. Brytyjczycy? Jeżeli będziemy grali na sto procent, to jestem pewien, że odniesiemy sukces. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, jak ważna to potyczka dla końcowego układu tabeli. Sześć punktów daje nam szerokie możliwości i możemy realnie zacząć myśleć o awansie.

W zespole brytyjskim głośno jest o 18-latku Kirku Liamie, który grał już w mistrzostwach juniorów oraz młodzieżowych i odegrał w niej główne role. Liam jest pierwszym Brytyjczykiem, który w tym sezonie będzie draftowany w NHL.

Komentarze

Więcej w hokej

  • Od 20 lat to samo…

    Spore zamieszanie powstało po informacji PZHL, że Henryk Gruth (na zdjęciu), czterokrotny olimpijczyk i jedyny Polak w Hokejowej Galerii Sław, został...

    sow17 maja 2018
  • Słowacka kolonia w GKS-ie Tychy

    Rozmowy o transferach w zespole mistrza Polski, GKS-ie Tychy, nabrały przyspieszenia.

    sow10 maja 2018
  • Andrej Gusow pozostał trenerem GKS-u Tychy

    Andrej Gusow w przyszłym sezonie nadal będzie trenował hokeistów GKS-u Tychy. 49-letni szkoleniowiec podpisał umowę na dwa lata z opcją przedłużenia...

    Redakcja7 maja 2018
  • Bez rozgrzewki. Biedą też trzeba umieć zarządzać

    - Trudno pozbyć się wrażenia, że hokejowe mistrzostwa w Budapeszcie były esencją nieporadności całego środowiska hokejowego. Co za tą esencją się...

    Andrzej Grygierczyk5 maja 2018
  • Hokejowy wicemistrz Polski przedłużył umowę z dwoma zawodnikami

    Tauron KH GKS Katowice przedłużył kontrakty z obrońcą Tomaszem Skokanem i bramkarzem Kamilem Berggruenem.

    Redakcja1 maja 2018
  • Nolan się pożegnał?

    Fatalny występ polskich hokeistów podczas mistrzostw świata i spadek do niższej grupy rozgrywkowej, może mieć konsekwencje dla trenera kadry.

    sow1 maja 2018
  • Biało-czerwoni w hokejowym zaścianku!

    Przed mistrzostwami świata Dywizji IA w Budapeszcie nie kryliśmy naszych obaw o losy reprezentacji Polski. Turniej zgromadził wymagających rywali z ambicjami...

    Włodzimierz Sowiński28 kwietnia 2018
  • Nie było cudu…

    Polski hokeistom pozostało z niepokojem obserwować mecze Kazachów i Włochów ze Słoweńcami.

    Włodzimierz Sowiński26 kwietnia 2018
  • Brytyjczycy dali nam lekcję hokeja!

    Przed mistrzostwami w Budapeszcie przekonywaliśmy, że nie będzie tak łatwo uniknąć degradacji. Teraz stoimy nad przepaścią...

    Włodzimierz Sowiński25 kwietnia 2018