Zobacz
Do góry

Bez rozgrzewki. Biedą też trzeba umieć zarządzać

– Trudno pozbyć się wrażenia, że hokejowe mistrzostwa w Budapeszcie były esencją nieporadności całego środowiska hokejowego. Co za tą esencją się kryje? Egoizm, krótkowzroczność, pachnąca satyrą kłótliwość – pisze dziennikarz „Sportu”, Andrzej Grygierczyk.

Przypomniały mi się słowa jednego z trenerów, przytoczone na naszych łamach przez red. Włodzimierza Sowińskiego tuż przed startem rywalizacji w Dywizji IA w Budapeszcie, który – obserwując polskich hokeistów podczas zgrupowania w Nowym Targu – stwierdził, że ma wrażenie jakby oglądał wczasowiczów. Albo coś w tym rodzaju. Być może był w tym jakiś ukryty plan, być może też selekcjoner naszej kadry Ted Nolan wyszedł z założenia, iż tuż po zakończeniu walki o mistrzostwo Polski zawodnicy wymagają odpoczynku i regeneracji. Ale później były zmagania w Budapeszcie, które sprawiły, że nie jesteśmy w elicie, nie jesteśmy już nawet w światowej drugiej lidze; jesteśmy w lidze trzeciej.

Nie twierdzę, że jest ścisły związek między sposobem przygotowań do mistrzostw i ostatnim w nich miejscem. W istocie, niemal każdy mecz był wyrównany, a końcowe wyniki mogły być bardziej korzystne dla naszych hokeistów. Wskazuję jednak na szczegół, ten mianowicie, że ani razu nie udało się im wygrać trzeciej tercji (tylko ze Słowenią zremisowaliśmy 1:1). No i nie wiem, czy ten szczegół jest drobny…

Przed Tedem Nolanem reprezentację Polski prowadził Jacek Płachta. Dwa razy w Dywizji IA zajął trzecie miejsce i raz czwarte. Ten ostatni przypadek stał się powodem jego zwolnienia, ponieważ wedle Dawida Chwałki, ówczesnego zarządcy polskiego hokeja (i być może rozmaitych suflerów), powinniśmy nie tylko aspirować, ale wręcz awansować do elity. Pukanie się w czoło było wówczas powszechne i łatwo słyszalne – zwłaszcza wśród tych, którzy na hokeju zjedli zęby – no ale pan zarządził, więc Płachta poleciał. Żeby siła ciążenia była większa, poleciał również ze stanowiska trenera GKS-u Katowice, co po dzień dzisiejszy jest dla mnie zagadką. Najwyraźniej musiał zadziałać jakiś specyficzny układ między PZHL a miastem Katowice, które przecież finansuje Tauron GKS; opiekę nad tym klubem objął najbliższy współpracownik Nolana.

Rozpisałem się o tych smutnych mistrzostwach w Budapeszcie, ale trudno pozbyć się wrażenia, że były one esencją nieporadności całego środowiska hokejowego. Co za tą esencją się kryje? Egoizm, krótkowzroczność, tworzenie wykluczających się wizji, brak umiejętności porozumienia się w najbardziej podstawowych sprawach, pachnąca czasem satyrą kłótliwość… Efekt jest taki, że dyscyplina mająca potencjał popularności bliski piłce nożnej nie ma możliwości dotarcia do bogatych sponsorów, a niechby i spółek Skarbu Państwa. No to i mamy powszechną biedę, z której wyjścia nie widać.

Ale biedą też trzeba umieć zarządzać, co notabene nie dotyczy jedynie hokeja. Chociażby poprzez kierowanie pieniędzy – zwłaszcza dlatego, że są one skromne – na (poważne) szkolenie młodzieży, a nie na kontrakt na przykład z Czechem, który w swoim kraju nie mieści się w żadnej lidze. I umówmy się – nie ma alternatywy dla tej drogi; chyba że stanie się nam z gruntu obojętne, czy gramy w światowej drugiej, czy w trzeciej lidze. Pamiętając jednocześnie o tym, że obojętność jest równoznaczna ze staczaniem się…

Komentarze

Więcej w felietony

  • Babskim okiem. Biegać każdy może

    Biegać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej – podśpiewywała sobie pod nosem moja ulubiona sąsiadka.

    Lidia Nowakowa21 września 2018
  • Z drugiej strony. PJS – pomysł jedynie słuszny

    Dobrze się stało, że - wbrew wcześniejszym decyzjom władz PZPN-u - Pro Junior System również i w tym sezonie obejmie swym...

    Dariusz Leśnikowski20 września 2018
  • Krótka piłka. Nasz futbol nie jest romantyczny

    Ligowy klasyk, w którym Legia podejmowała Lecha nie zachwycił.

    Adam Godlewski18 września 2018
  • Ligowiec. Dwie twarze Wisły

    Wisła Kraków ma dziś niewątpliwie dwie twarze. Tę piękną z boiska, i tę nieprzystającą do cywilizowanych standardów zakulisową, którą poznaliśmy dzięki...

    Adam Godlewski17 września 2018
  • Z drugiej strony. Mecz z podtekstami

    To będzie jeden z najciekawszych meczów tej jesieni na naszych boiskach.

    Michał Zichlarz15 września 2018
  • Z drugiej strony. Ho, ho! 1,5 miliarda!

    Co niektórych zelektryzowała informacja upowszechniona w środę przez ekonomiczne pismo „Puls Biznesu” brzmiąca tak: „Totalizator Sportowy pracuje nad wehikułem, który zainwestuje...

    Andrzej Grygierczyk14 września 2018
  • Babskim okiem. Przepraszam, że… wygrałam

    Przegrywać też trzeba umieć - westchnęła moja ulubiona sąsiadka, która obliczała właśnie za co to też - tak detalicznie - ...

    Lidia Nowakowa14 września 2018
  • Piłka musi się odbudować

    Stojąc przy szkolnej tablicy, wzburzony matematyk zwraca się do swoich uczniów: już trzy godziny wam, osły, tłumaczę, sam nawet zrozumiałem, a...

    Andrzej Grygierczyk13 września 2018
  • Z drugiej strony. Irytacja selekcjonera

    Niby wszyscy się tego spodziewali, bo przecież selekcjoner Jerzy Brzęczek zapowiadał, że przeciwko Irlandii wystawi mocno zmieniony skład i da pograć...

    Andrzej Wasik12 września 2018