Zobacz
Do góry

Bramkarz NMC Górnika przed rewanżem: O taką stawkę jeszcze nie graliśmy

– Musimy zagrać wszyscy jako drużyna, bo właśnie w całej drużynie będzie tkwiła tajemnica sukcesu – mówi przed rewanżem w ćwierćfinale PGNiG Superligi Przemysław Witkowski. Śląski zespół przegrał w zeszłym tygodniu pierwszy mecz z Gwardią Opole 24:28. W Zabrzu podopiecznych Rastislava Trtika czeka więc bardzo trudne zadanie.

W niedzielę szczypiorniści Górnika Zabrze niespodziewanie przegrali pierwszy mecz ćwierćfinałowy PGNiG Superligi z Gwardią Opole 24:28 i przed rewanżem (niedziela, 6 maja, 13.00) znajdują się w trudnej sytuacji. Nie tylko ze względu na wynik, ale także na problemy kadrowe. Pierwszy bramkarz zabrzan, Martin Galia przeszedł operację kolana i nie zagra już do końca sezonu. Uraz doskwiera również Mateuszowi Korneckiemu, więc do gry pomiędzy słupkami gotowy jest tylko Przemysław Witkowski, który zwykle nie łapał się nawet do meczowej kadry Górnika.

– Po zejściu z boiska czułem niedosyt. To słowo-klucz, które charakteryzuje najlepiej to spotkanie. Po pierwsze, minus cztery bramki. Po drugie, moja postawa, która jednak mogła być lepsza – bije się w pierś 25-letni bramkarz na łamach klubowej strony internetowej. – Cztery gole różnicy to jednocześnie dużo i mało. Mogliśmy przegrać mniejszą różnicą bramek. Ale mogło też być gorzej. Nie wykorzystaliśmy dużo sytuacji w ataku. Różnie mógł się ten mecz potoczyć. Na pewno jest to spora nauczka, z której musimy wyciągnąć wnioski – dodaje Witkowski.

Czasu na poprawę jest coraz mniej, bo rewanż już w niedzielę w Zabrzu o 13.00. Co ciekawe, Górnik w tym sezonie w fazie zasadniczej dwukrotnie ogrywał Gwardię, więc dobrze wie, jak pokonać drużynę z Opola. Śląska ekipa wciąż jest zdecydowanym faworytem tej rywalizacji. – W tym dwumeczu wszystko się wyjaśni: kwestia medalu, miejsca na koniec sezonu. To najważniejszy mecz w tych rozgrywkach, o taką stawkę jeszcze nie graliśmy – przyznaje bramkarz Górnika. – Musimy zagrać wszyscy jako drużyna, bo właśnie w całej drużynie będzie tkwiła tajemnica sukcesu – kończy Przemysław Witkowski.

Komentarze

Więcej w katowicki sport

  • Z myślą o młodzieży i… emeryturach

    To ewenement na skalę świata, żeby urzędujący premier inaugurował rozgrywki sezonu piłkarskiego, a tak właśnie – za sprawą Mateusza Morawieckiego –...

    Adam Godlewski22 lipca 2018
  • Bramkarz GKS-u Tychy został napadnięty

    W nocy z soboty na niedzielę bliżej niezidentyfikowana grupka napadła Johna Murraya.

    Redakcja22 lipca 2018
  • Zmarzlik jak z kosmosu!

    To miał być wieczór Taia Woffindena. Lider klasyfikacji generalnej marzył o pierwszej w karierze wygranej na torze w Cardiff, ale plany...

    Arkadiusz Adamczyk22 lipca 2018
  • Zagłębie Sosnowiec z nową umową sponsorską

    Firma L'emir, autoryzowany dealer i serwisant samochodów marki Skoda w Dąbrowie Górniczej, związała się nową umową o współpracy z Zagłębiem.

    Redakcja22 lipca 2018
  • Trio włączone

    Wczoraj klub z Okrzei zgłosił do rozgrywek ekstraklasy trzech młodych zawodników.

    KRIS22 lipca 2018
  • Wojna Cracovii z kapitanem. Kto kłamie?

    Cracovia nie mogła gorzej rozpocząć tego sezonu. Pasy przegrały ze Śląskiem, a przy okazji eksplodował konflikt z Miroslavem Covilo.

    Mateusz Miga22 lipca 2018
  • Mucha nie siada: W Kielcach listy piszą. Tylko adresat niewłaściwy

    Sensacja w lidze piłki ręcznej. Hegemon krajowy, a i niepośledni gracz europejski, ozłocony pucharem Ligi Mistrzów dwa lata temu, uciułał budżet...

    Tomasz Mucha22 lipca 2018
  • Stopa Jóźwiaka

    Trener Ivan Djurdjević na wczorajszy mecz eliminacji Ligi Europy nie zabrał Tymoteusza Klupsia i Kamila Jóźwiaka.

    JK22 lipca 2018
  • Trzy szalone remisy

    Mecze Górnika z Koroną mają swoją dramaturgię i historię, a szczególnie zacięta rywalizacja pomiędzy obu zespołami była w poprzednim sezonie. Jak...

    Michał Zichlarz22 lipca 2018