Zobacz
Do góry

Cook i tak by się nie zmieścił

Już w sobotę żużlowcy ROW-u Rybnik udadzą się w długą podróż do łotewskiego Daugavpils, gdzie dzień później czeka ich mecz 2. kolejki Nice 1. LŻ z miejscowym Lokomotivem. – Trzeba mierzyć wysoko i w każdym spotkaniu walczyć o pełną pulę – zapowiedział menadżer rybniczan, Jarosław Dymek.

Jeśli spadkowicz z PGE Ekstraligi ma zamiar szybko wrócić do elity, to faktycznie nie bardzo może sobie pozwolić w niedzielę na wpadkę. Lokomotiv to bowiem nie jest już tak silny kadrowo team, jak w latach 2015-2016, gdy dwa razy z rzędu wygrał pierwszoligowe rozgrywki (nie awansowali do PGE Ekstraligi, gdyż nie byli w stanie spełnić wymagań licencyjnych – przyp. red.). Na inaugurację Łotysze przegrali wysoko w Gnieźnie z miejscowym Car Gwarantem Gniezno (33:57). – Czy można z tej ich porażki wyciągnąć jakieś optymistyczne dla nas wnioski? My wiemy jedno. Mamy potencjał by wygrać z każdą drużyną w tej lidze. Już przed sezonem wiedzieliśmy, że Łotysze nie będą tak mocni kadrowo jak w poprzednich latach, ale spodziewamy się bardzo trudnego spotkania. U siebie na pewno nie będą chłopcami do bicia. Ich tor w poprzednich latach, to była dla przyjezdnych twierdza nie do zdobycia – powiedział Dymek.

Rybniczanie w czwartek trenowali jeszcze na własnym torze, by spróbować jak najlepiej dopasować sprzęt na niedzielny pojedynek. Jeśli nic niespodziewanego się nie zdarzy, to wystąpią w tym samym zestawieniu, co w wygranym meczu z Euro Finannce Polonią Piła. Craig Cook, któremu w środę urodziła się córka, będzie musiał poczekać na kolejną szansę. – Nawet gdyby nie miał takiej nadzwyczajnej sytuacji rodzinnej, to i tak nie byłby brany w ten weekend pod uwagę. Wielką niesprawiedliwością byłoby bowiem odsunięcie od składu kogoś, po dobrym meczu z Piłą. W 24-punktowym zwycięstwie wszyscy mieli swój znaczący udział. Brytyjczyk nie popisał się w meczach sparingowych. Nikt jednak przed nim drzwi nie zamyka. Musi jednak udowodnić, że należy mu się miejsce w składzie – wyjaśnił Dymek, który nie przejmuje się specjalnie faktem, że krajowi seniorzy: Mateusz Szczepaniak i Artur Czaja, którzy mieli być silnymi punktami ROW-u, na razie jeżdżą poniżej oczekiwań.

– Spokojnie. To dopiero początek sezonu. Nie ma co zbyt szybko wystawiać cenzurek. Jeszcze pokażą na co ich stać – zapowiedział.

Nieco może niepokoić też dyspozycja startowa Kacpra Woryny. Lider ROW-u zarówno w ligowej inauguracji, gdzie wywalczył płatny komplet punktów, jak i w półfinale Złotego Kasku (zajął w nim 5. miejsce, premiowane ledwie pozycją rezerwowego w finale) nie błyszczał pod taśmą. W pierwszym meczu w brytyjskiej Premiership, w barwach Poole Pirates zdobył zaś 6 punktów w 4 biegach. – To, że on sam po meczu z Piłą, w którym zdobył komplet, miał zastrzeżenia do własnej dyspozycji, to jest niezwykle budujące. Widać wyraźnie, że dąży do perfekcji, nie spoczywa na laurach. Jestem przekonany, że wkrótce będzie jednym z najlepszych żużlowców w Polsce – zakończył menadżer rybniczan.

 

Program 2. Kolejki NICE 1.LŻ:

14 kwietnia (sobota)

Euro Finannce Polonia Piła – Zdunek Wybrzeże Gdańsk (godz. 16:15, transmisja Eleven Sports)

15 kwietnia (niedziela)

Arge Speedway Wanda Kraków – Orzeł Łódź (godz. 14:45)

Speed Car Motor Lublin – Car Gwarant Start Gniezno (godz. 14:45, transmisja Polsat Sport)

 

Lokomotiv Daugavpils – ROW Rybnik (godz. 14:00)

DAUGAVPILS: 9. Puodżuks, 10. Kostygow, 11. Tarasienko, 12. Lahti, 13. Ljung, 14. Trofimow, 15. Michaiłow. Trener Nikołaj Kokin.

RYBNIK: 1. Czaja, 2. Karpow, 3. Batchelor, 4. Mat. Szczepaniak, 5. Woryna, 6. Skupień, 7. Chmiel. Menadżer Jarosław Dymek.

Sędziuje: Paweł Słupski (Lublin).

Komentarze

Więcej w katowicki sport