Zobacz
Do góry

Forsell: Punkty ważniejsze niż bramki

Rozmowa z Petteri Forsellem, napastnikiem Miedzi Legnica.

Michał ZICHLARZ: W meczu z Zagłębiem świetnie weszliście w spotkanie, żeby potem oddać inicjatywę rywalowi. Co się stało?

Petteri FORSELL: – Fatycznie dobrze zaczęliśmy, szybko udało się wyjść na prowadzenie, a potem? Sam nie wiem co powiedzieć. Rywal przejął inicjatywę i szybko odrobił straty. Końcowe 20 minut, to już zdecydowana przewaga z naszej strony. Atakowaliśmy, stwarzaliśmy sobie podbramkowe sytuacje, ale brakowało szczęścia. Na dodatek przydarzyła się samobójcza bramka. To było dla nas wyjątkowo niefartowne spotkanie.

Gdzie w takim razie tkwi wasza problem?

Petteri FORSELL: – Uważam, że mamy na tyle dobry zespół, żeby w tej lidze wygrywać z każdym. Pokazaliśmy to choćby w wyjazdowym meczu z Jagiellonią, który wygraliśmy na terenie rywala. Ważne jednak jest to, żeby wierzyć w siebie i ufać swoim umiejętnością.

Zagłębie lepsze w starciu beniaminków. Udana premiera Valdasa Ivanauskasa.

Czyli to kwestia braku pewności siebie?

Petteri FORSELL: – Tak uważam, bo jak mówię, w tym zespole jest dosyć jakości do wygrywanie z rywalami, a nie przechodzenia obok spotkania. Musimy jednak bardziej wierzyć w siebie.

Po dwunastu ligowych kolejkach, z siedmioma bramkami na koncie, jest pan w czołówce najlepszych strzelców ekstraklasy. Spodziewał się pan ze swojej strony tak dobrego początku?

Petteri FORSRLL: – No cóż, moim zadaniem jako napastnika jest stwarzanie sytuacji kolegom i samemu trafianie do siatki rywala czy notowanie asyst. W sobotę nie było to wystarczające. Powinniśmy byli z przodu w meczu przeciwko Zagłębiu Sosnowiec zdziałać z przodu więcej, bo były ku temu okazje i możliwości. To też dotyczy również mojej osoby.

W trakcie swojego pierwszego pobytu w Miedzi, w jednym z pierwszoligowych sezonów zdobył pan dla legniczan 13 bramek. Teraz, już grając w ekstraklasie jest szansa na poprawienie tego wyniku?

Petteri FORSELL: – Mam nadzieję, że tak będzie, ale w tym wszystkim najważniejsze jest to, żeby punkty zdobywała drużyna. To ważniejsze niż jakieś indywidualne osiągnięcia. Oczywiście, jak będę trafiał do siatki, a my będziemy zdobywali punkty, to będzie dobrze i będę się cieszył, ale przede wszystkim musimy grać z większą pewnością siebie, z większą ufnością w swoje umiejętności.

 

Na zdjęciu: Fiński napastnik Petteri Forsell należy w tym sezonie do najskuteczniejszych napastników w ekstraklasie.

 

 

Forsell w liczbach

13

BRAMEK zdobył w trakcie swojego pierwszego pobytu w Miedzi. Było to w sezonie 2016/17, kiedy legniczanie grali jeszcze w I lidze.

11

TRAFIEŃ zanotował w 2014 roku, kiedy grał w zespole IFK Mariehamn. Jedenastka z Wysp Alandzkich zajęła wtedy piąte miejsce w fińskiej veikkausliiga, odpowiedniku naszej ekstraklasy.

7

GOLI na koncie ma w tym sezonie. Pod tym względem ustępuje tylko Marcinowi Robakowi ze Śląska, który na koncie ma o trafienie więcej.

 

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa