Zobacz
Do góry

Gala jakich mało

Emocje zapewnione w ciągu trzech godzin, a ponadto mamy światowe gwiazdy w zasięgu wzroku i na wyciągnięcie ręki.

50 medalistów najważniejszych imprez na przestrzeni ostatnich lat, 26 medalistów ostatnich mistrzostw Europy – to jeden z największych, jeżeli nie największy, zlot lekkoatletycznych sław podczas już IX Memoriału Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim. Lista wybitnych postaci jest niezwykle długa, ale tylko kilka z nich pojawiło się podczas konferencji prasowej poprzedzającej zawody. Wszyscy byli w dobrym nastroju oraz z nadziejami na dobry start i wartościowy rezultat, choć sezon już powoli zbliża się do końca.

Chwilo trwaj…

Justynie Święty-Ersetic, podwójnej mistrzyni Europy w biegu na 400 m oraz jej trenerowi Aleksandrowi Matusińskiemu w ostatnim czasie towarzyszy kolorowy zawrót głowy. Biegaczka AZS AWF Katowice jeździ ze startu na start, zaś w międzyczasie spotyka się na galach z okazji, ku czi i ku chwale.

– Powoli się do tego przyzwyczaiłem, ale najlepiej się czuję w zaciszu domowym, choć tego mam jak na lekarstwo – wyjaśnia trener naszej mistrzyni. – Nic tylko się cieszyć, że jest sukces, bo zainteresowanie lekką niebagatelnie skoczyło i już teraz otrzymuję telefony, gdzie mojego dzieciaka mogę przyprowadzić na trening. Wychodzi na to, że w najbliższym czasie nasza „królowa” będzie specjalistami na 400 metrów stała (śmiech). Sukces napędza koniunkturę i taka jest prawda.

Wdzięk, czar i urok osobisty oraz niezwykły charakter – tak w telegraficznym skrócie można przedstawić obecną gwiazdę jednego okrążenia, Justynę Święty-Ersetic. – Pewnie, że czuję się zmęczona, bo przecież ten sezon był pełen wyzwań i emocji. Ale startuję teraz na fali i na bieżni zdecydowanie pewniej się czuję niż podczas okolicznościowych spotkań, których w ostatnim czasie nie brakuje (śmiech). Mam nadzieję szybko biegać znacznie dłużej i niech wszyscy przyzwyczają się do moich zwycięstw – filuternie zakończyła biegaczka rodem z Raciborza.

W biegu na 400 m pojawią się jej koleżanki ze sztafety i rywalizować będą z mistrzynią olimpijską z Rio oraz trzykrotną mistrzynią świata na 800 m Caster Semenyą (RPA). – Już raz startowałam w Polsce podczas mistrzostw świata juniorów w Bydgoszczy w 2008 r., zaś teraz pragnę poprawić rekord życiowy na 400 m – zakomunikowała biegaczka z RPA.

Bicie serca

Marcin Lewandowski, wicemistrz Europy w biegu na 1500 m, gdziekolwiek się pojawia zawsze deklaruje, że jego serce jest rozdarte. – 800 m to dla mnie koronny dystans, zaś starty na 1500 traktuję jako przygotowanie do igrzysk olimpijskich w Tokio – wyjaśnia sympatyczny biegacz z Bydgoszczy. – Gdy jednak zgłaszam swój akces do biegu na dwa okrążenia, wówczas wywołuję przyspieszone bicie serca u moich rywali. Nazwisko Lewandowski zawsze wywołuje trochę zamieszania i niech tak już zostanie (śmiech).

„Lewy” będzie rywalizował z Adamem Kszczotem oraz Francuzem Pierre-Ambroise Bosse’em i mogą się pokusić o dobry rezultat. – Nie czuję się zmęczony ostatnimi startami i jestem pozytywnie nakręcony. Będziemy mieli „zająca” i można poważnie się zakręcić wokół rezultatu poniżej 1:44, bo na taki mnie na pewno stać – powiedział Lewandowski.
Ronnie Baker, amerykański sprinter, legitymuje się rekordem życiowy 9,88 sek i to najlepszy rezultat w tym roku. Amerykanin podczas konferencji skromnie zakomunikował, że bieżnia jest niezwykle szybka, można na niej uzyskiwać świetne rezultaty i na takowy liczy.

Odgadnąć nieodgadnione

Natomiast mistrz olimpijski i świata ze sztafety 4×100 m Jamajczyk Asafa Powell, lata świetności ma już za sobą, ale swój pobyt w Chorzowie skwitował jedną uwagą. – Jestem w Polsce już po raz wtóry i nigdy nie byłem rozpieszczany przez pogodę jak dzisiaj, bo zawsze silnie wiało albo padał deszcz. A tutaj w Chorzowie czuję się jak na plaży (śmiech). To jeden z moich pierwszych startów w tym sezonie i nie wiem, na co mnie stać – dodał po chwili już na poważnie.

Kulomiot Tom Walsh w starciu z Michałem Haratykiem oraz Konradem Bukowieckim, tyczkarz Renaud Lavillenie kontra Piotr Lisek oraz dyskobol Piotr Małachowski w potyczce z Andriusem Gadżiusem i Robertem Hartingiem. Zresztą lista światowych gwiazd jest niezwykle długa i niewątpliwie warto dziś odwiedzić Stadion Śląski, by je zobaczyć w akcji, a przecież wstęp jest wolny.

 

Program zawodów

16.15 – ceremonia otwarcia, 16.30 – oszczep K i M, 16.40 – 100 m K, bieg A, 16.45 – tyczka M, 16.50 – 100 m K, bieg B, 16.55 – kula K, 17.00 – 100 m dzieci, 17.10 – wzwyż M, 17.15 100 ppł. K, 17.30 – 100 m K niepełnosprawnych, 17.35 – dysk M, 17.45 – 100 m M niepełnosprawnych, 18.00 – 100 m K finał, 18.10 – 100 m K trójkołowców na wózkach, 18.20 – 100 m M trójkołowców, 18.35 – 1500 m K, 18.45 – młot K i M, 18.50 – 100 m M, 19.00 – 400 m K, bieg B, 19.15 – 400 m K, bieg A, 19.30 – 400 m M, 19.45 – 800 m M, 19.50 – ceremonia wręczenia nagród.

 

Na zdjęciu: Justyna Święty-Ersetic, czyli wdzięk, uroda oraz szybkość na Stadionie Śląskim.

Komentarze

Więcej w katowicki sport