Zobacz
Do góry

Regres na pięć taktów

Zastanawiamy się, dlaczego drużyna, która wiosną była najlepsza w I lidze, od ponad miesiąca nie potrafi wygrać meczu, a od trzech kolejek nie zdobyła bramki?

Być może nasza analiza” ocierać się będzie o infantylizm, być może wywoła wręcz na niejednej twarzy uśmiech politowania, ale… Skoro w obozie GKS-u nikt nie pokusił się jeszcze oficjalnie o konkretną diagnozę, co stało się z zespołem, który wiosną był najlepszy w I lidze, latem nie przeszedł jakiejkolwiek personalnej rewolucji, a tej jesieni rozczarowuje, to pewnych tropów postaramy się poszukać my…

1. Defensywne kombinacje

W letnim okresie przygotowawczym trener Ryszard Tarasiewicz postanowił, że uczyni z GKS-u drużynę grającą trójką środkowych obrońców. Poświęcił na to część sparingów, część zgrupowania w Czechach, podczas którego – w zdecydowanej większości – jego podopieczni nie mieli wymagających rywali. Zaaplikowali worek bramek Frydkowi-Mistkowi, Spartakowi Hulin czy TJ Valasszke Mezirziczi, a więc zespołom występujących za naszą południową granicą w niższych klasach rozgrywkowych. Wartościowych letnich testów nie było wiele.

Na pierwszy mecz o ligowe punkty, w Opolu, tyszanie wybiegli z trzema stoperami. Skończyło się źle, bo choć Odra decydującego gola (na 2:1) zdobyła w doliczonym czasie gry, to już wcześniej momentami „jechała” z podopiecznymi Tarasiewicza jak do pożaru.

Zawodnicy poprosili potem szkoleniowca o rozmowę i przekonywali, by wrócić do klasycznego systemu z czwórką obrońców. „Taraś” ugiął się i w taki sposób wystawił już skład na spotkanie drugiej kolejki z Chrobrym Głogów. Na ile te defensywne kombinacje rzeczywiście mogły wpłynąć na postawę GKS-u? Teoretycznie, jasna sprawa – nie powinny, ale to pytanie zostawmy bez odpowiedzi.

2. Nowi nie błyszczą

Przed sezonem z GKS-u nie odszedł żaden znaczący zawodnik, a kadrę uzupełnili trzej konkretni – tak przynajmniej się wydawało – zawodnicy do każdej formacji: obrońca Marcin Kowalczyk, pomocnik Sebastian Steblecki i napastnik Piotr Giel. Ten pierwszy jednak popełnił już sporo błędów, ten drugi nie przypomina gościa, który wyróżniał się w Cracovii i zapracował na angaż w Holandii, a ten trzeci nie otrzymał szansy. Wicekról strzelców II ligi w końcówce okienka został oddany bez żalu do Ruchu Chorzów, ku uciesze „Niebieskich”.

Rosły snajper nie ukrywa, że w Tychach zrobiono mu krzywdę. Najlepszym letnim nabytkiem GKS-u jest dziś Hubert Adamczyk, którego wypożyczono 31 sierpnia z Płocka i z marszu wskoczył do składu.

3. Brak konsekwencji i napastnika

Prezes Grzegorz Bednarski na przełomie czerwca i lipca deklarował, że choć za kilku zawodników spłynęły oferty z ekstraklasy, to żaden z nich nie otrzymał zielonego światła na przeprowadzkę. W ostatnich dniach sierpnia z kolei takie zielone światło zapalono Kamilowi Zapolnikowi, choć trudno przypuszczać, by Górnik Zabrze zaoferował za niego złote góry.

Ryszard Tarasiewicz stwierdził, że nie można blokować piłkarza w obliczu takiej szansy. Nie wiemy, w jaki sposób ten brak konsekwencji wpłynął na szatnię GKS-u. Wiemy natomiast, że dziś w drużynie ostał się praktycznie jeden nominalny napastnik – Jakub Vojtusz. Odkąd Słowak – z braku laku? – wrócił do wyjściowego składu, tyszanie ani razu nie wygrali.

4. Konkurencja nie śpi

Nie jest też tak, że tyszanie przegrywają wyłącznie sami ze sobą, z własną niemocą. Przecież klubów, które mają podstawy ku temu, by marzyć dziś o ekstraklasie, jest w Fortuna 1 Lidze co najmniej 10. Na antenie radia Weszło FM trener Ryszard Tarasiewicz przekonywał, że tyszanie dysponują środkami na poziomie 12, 13. miejsca w stawce.

– Proszę pokazać mi, kto w poprzednich latach awansował z I ligi z budżetem 3,5 mln czy 3,7 mln zł. Nie oczekujmy cudów od moich zawodników. Jeśli się stawia poprzeczkę wysoko, to trzeba mieć świadomość, że jest 8-9 klubów mających większe możliwości finansowe, które nie przepychają się o półtora czy dwa tysiące złotych – przekonywał Tarasiewicz.

5. Za duży spokój

Szkoleniowiec na konferencjach prasowych broni zawodników. Czasem winy szuka w sędziach. Przekonuje, że wiosną, gdy wyniki były świetne, tyszanie ani szybciej nie biegali, ani lepiej nie grali, ani nie popełniali mniejszej liczby błędów. Właśnie, błędy – zdaniem Tarasiewicza, jesienią rywale wykorzystują pomyłki jego drużyny znacznie bardziej bezlitośnie niż w poprzednim sezonie.

Trener nie przestaje wierzyć w to, że GKS jest w stanie złapać serię zwycięstw i doskoczyć do czołówki. Skład nie ulega większym rotacjom, czego wytłumaczeniem może być wąska ławka. A personalny wstrząs mógłby by się przydać…

Prezes GKS Tychy: konsekwencje finansowe wobec piłkarzy

Kto wie – może takim wstrząsem okażą się słowa prezesa Grzegorza Bednarskiego, zapowiadającego wyciągnięcie konsekwencji finansowych względem drużyny? Pierwszą reakcję na tę deklarację poznamy w sobotnie popołudnie w Suwałkach.

 

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w katowicki sport

  • Złe emocje

    Cracovia odniosła zwycięstwo przy Łazienkowskiej po raz pierwszy od 68 lat. W pełni zasłużone, rezultat 0:2 to najniższy z możliwych wymiar...

    Adam Godlewski17 lutego 2019
  • Jarosław Kaszowski: Być w Piaście do końca życia

    Pracuje w Piaście w dziale sprzedaży. Prowadzi własną akademię piłkarską, trenuje w niej około czterystu piłkarzy. Być może wychowa w niej...

    Redakcja17 lutego 2019
  • Babskim okiem Z kroniki… kryminalnej

    To była afera! – wykrzyknęła moja ulubiona sąsiadka. – Najlepiej niech świadczy o tym fakt, że właśnie na łamach światowej prasy...

    Lidia Nowakowa17 lutego 2019
  • Mucha nie siada. Harry Potter i pięćset plus

    Zarabiam więcej niż Błaszczykowski – przytomnie zauważył znajomy i to była konstatacja w swej istocie tak zdumiewająca i pociągająca, że aż...

    Tomasz Mucha17 lutego 2019
  • Z drugiej strony. Jeśli pójdzie jak z Płatka

    W Zabrzu powszechna była nadzieja na to, że po zwycięskim meczu z Wisłą Kraków Górnik złapie wiatr w żagle.

    Roman Brzozowski17 lutego 2019
  • Nowa jakość

    Ostatnie wyniki piłkarzy ROW-u 1964 Rybnik w meczach sparingowych na trenerze tej drużyny, Jacku Trzeciaku, nie robią wrażenia.

    Bogdan Nather17 lutego 2019
  • Ivanauskas: Wierzyliśmy w zwycięstwo

    Wypowiedzi szkoleniowców po meczu Zagłębie Sosnowiec - Arka Gdynia.

    PAP16 lutego 2019
  • Niesamowita wygrana Zagłębia

    To był świetny mecz! Beniaminek przegrywał spotkanie o życie, w końcówce karnego nie wykorzystał Vamara Sanogo, ale ostatecznie wygraną zapewniło piękne...

    zich16 lutego 2019
  • Ruch Chorzów pogonił trenera

    Ostatnie słabe występy „Niebieskich” i seria porażek odbiły się na... kadrze szkoleniowej drużyny, która została uszczuplona. Posadę stracił Cezary Winkler, trener...

    Redakcja16 lutego 2019