Zobacz
Do góry

Godlewski: Zamiast trzech ligowców będzie… VAR

Zgodnie z procedurami FIFA Adam Nawałka najpierw ogłosił 35-osobową szeroką kadrę na mundial, a potem rozpoczął proces skreślania nadliczbowych reprezentantów.

W pierwszej kolejności przykrość dotknęła ligowców z Lotto Ekstraklasy – Damiana Kądziora z Górnika Zabrze, Krzysztofa Piątka z Cracovii oraz Macieja Makuszewskiego z poznańskiego Lecha. Następny etap negatywnej selekcji będzie miał swój finał 4 czerwca, już w Arłamowie, gdy trener drużyny narodowej okroi skład aż o 9 nazwisk. Sztab będzie wówczas mądrzejszy nie tylko o wyniki badań wydolnościowych, ale także o wnioski z dwóch sparingów, które Nawałka zamierza przeprowadzić na obozach w Juracie i Bieszczadach. Zwłaszcza druga z planowanych gier kontrolnych będzie potraktowana bardzo serio – mecz poprowadzi trójka Szymona Marciniaka, która została wytypowana przez FIFA do udziału w finałach mistrzostw świata. Mało tego, VAR – a technologia wspomagająca arbitrów także zagości w Arłamowie – będzie obsługiwał Paweł Gil, który również będzie uczestniczył w mundialu.

Specjalista Marciniak

To właśnie arbiter z Lublina wprowadzi – oczywiście wraz z Marciniakiem – kadrowiczów Nawałki w innowacje w interpretacji przepisów, które zostały wprowadzone przed turniejem w Rosji. Asystenci, Tomasz Listkiewicz i Paweł Sokolnicki, dojadą na zgrupowanie biało-czerwonych do Arłamowa dopiero na wspomniane – i kluczowe dla ostatecznego mundialowego składu – wewnętrzne spotkanie, zaplanowane na 2 czerwca, w którym selekcjoner podzieli ponad 30-osobową kadrę na dwa zespoły. Dzień później kwartet sędziów odleci do Moskwy, gdzie Marciniak – powszechnie uważany za jednego z dwóch, obok Amerykanina Marka Geigera, najlepszych arbitrów VAR na świecie (duże szanse na zostanie jego A-VAR-em ma Gil) – może właśnie w tej roli pozostać do końca mundialu.

Sparing, ale na serio

– Jeśli chodzi o dbałość o detale dotyczące kwestii sędziowskich, a szczególnie zmian wprowadzanych przed turniejami, selekcjoner Nawałka i cały jego sztab to zdecydowanie numer jeden Europie. Nic nie pozostawiają przypadkowi, chcą o przepisach wiedzieć wszystko od A do Z. – ocenia bez wahania w rozmowie ze „Sportem” Marciniak. – Dlatego nasze szkolenia będą znacznie wykraczały poza wytyczne FIFA. Przypomnimy oczywiście gruntownie przepisy, bo to nigdy nie zaszkodzi, ale nacisk położymy na symulowanie, uderzanie łokciem, zasłanianie, pozycje spalone, a także faule i korzyści w sytuacjach, kiedy zawodnik drużyny atakującej wychodzi na czystą pozycję. VAR będzie istotny we wszystkich wspomnianych sytuacjach, i tym podyktowana jest obecność technologii na meczu kontrolnym. Selekcjoner zażyczył sobie, aby wszystko było na serio, więc będzie mega poważnie, łącznie z kartkami, i to nawet czerwonymi.

Skrzydłowi walczą nadal

W czwartkowym dodatku „Sport na MUNDIAL” informowaliśmy, że kadra na zgrupowania w Juracie i Arłamowie będzie szersza niż pierwotnie planowano z uwagi na wątpliwości natury medycznej. Selekcjoner zaasekurował się na wypadek, gdyby Krzysztof Mączyński, który zmaga się z kontuzją kolana oraz niedawni rekonwalescenci Artur Jędrzejczyk i Kuba Błaszczykowski nie zdążyli wrócić do pełni sił i wysokiej formy. Maciej Makuszewski także miał przeprowadzone szczegółowe badania, ale w przypadku lechity rokowania były najmniej optymistyczne. Stąd jego nieobecność wśród 32 walczących nadal o udział w rosyjskich finałach zawodników.

Krzysztof Piątek na ostatniej prostej wyraźnie przegrał rywalizację z Kamilem Wilczkiem i Łukaszem Teodorczykiem, którzy wiosną regularnie zdobywali gole w ligach zagranicznych. Natomiast Kądzior od początku miał najtrudniejsze zadanie, jako najniżej notowany wśród licznej (o wyjazd do Rosji, obok pewniaków Błaszczykowskiego i Kamila Grosickiego, walczą nadal Rafał Kurzawa, Sławomir Peszko, Przemysław Frankowski oraz Sebastian Szymański) skrzydłowych w rankingu selekcjonera. Ostatnie ligowe występy, choć niezłe w wykonaniu zabrzańskiego pomocnika, nie wpłynęły już na zmianę w klasyfikacji. Trudno było zresztą spodziewać się roszady w sytuacji, kiedy przy porównywalnych umiejętnościach Nawałka zawsze premiował młody wiek, który na tym etapie selekcji okazał się atutem konkurentów zawodnika Górnika. Czy wystarczy do wyjazdu na mistrzostwa świata – dopiero się okaże…

Komentarze

Więcej w felietony