Zobacz
Do góry

Gra o prestiż

U siebie jesteśmy mocni i bardzo chcemy się zrewanżować gliwiczanom za porażkę u nich – zapewnia Michał Gabiński, skrzydłowy MKS-Dąbrowa Górnicza przed derbowym starciem z GTK Gliwice. Mecz w niedzielę o godz. 17.45.

Przed nami ostatnia kolejka rundy zasadniczej. W Dąbrowie Górniczej dojdzie do derbów województwa śląskiego. MKS podejmuje GTK. Dla gości oprócz prestiżu, spotkanie nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Już od dłuższego czasu nie grozi ani spadek, ani awans do play offu. Oni po tym spotkaniu kończą sezon. – Mam nadzieję, że zawodnicy staną na wysokości zadania i postaramy się o niespodziankę – mówi Paweł Turkiewicz, szkoleniowiec gliwiczan, który nie udało się pożegnanie sezonu przed własnymi kibicami. Przegrali jednym punktem (91:92) z Polpharmą Starogard Gdański, choć w pierwszej kwarcie mieli nawet 18 „oczek” przewagi.

– Zwycięstwo wymknęło nam się w ostatniej chwili. Wielka szkoda… Ale z drugiej strony to lekcja dla nas, że trzeba być skoncentrowanym nie przez 10 czy 15 minut, ale przez całe 40 – twierdzi Turkiewicz.

Dla dąbrowian starcie z GTK to natomiast wstęp do drugiej części rozgrywek, play offu. Wprawdzie po ostatniej porażce z BM Slam Stalą Ostrów Wlkp. stracili szanse na miejsce w pierwszej czwórce, co dało by im rozstawienie w pierwszej rundzie, ale wciąż mogą zakończyć rundę zasadniczą na piątej pozycji. Muszą być jednak spełnione dwa warunki, MKS wygrywa z GTK, a Rosa Radom przegrywa z Asseco Gdynia. Wybór rywali w pierwszej rundzie też jest spory. Dąbrowianie mogą mierzyć się z Polskim Cukrem Toruń, Slam BM Stalą Ostrów Wlkp. i Stelmetem Eneą BC Zielona Góra. Wszystko zależy od wyników ostatniej kolejki.

– Patrząc na nasze problemy zdrowotne – zwłaszcza w drugiej rundzie – dla nas już sam awans do drugiej części rozgrywek jest sukcesem i z tego się bardzo cieszę. Ale mimo że zagramy w nich z niższej pozycji, ale nie składamy broni – zapewnia Jacek Winnicki, trener MKS-u.

Dąbrowianie w niedzielnym spotkaniu liczą na sukces i rewanż za nieoczekiwaną przegraną w Gliwicach 77:83. W ramach promocji derbów oba kluby zjednoczyły siły. Zawodnicy MKS i GTK wspólnie odwiedzili szkoły podstawowe, w Dąbrowie Górniczej zawitali do Szkoły Podstawowej nr 10, natomiast w Gliwicach do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 7. O wzajemnej sportowej rywalizacji mówili: Maciej Kucharek, DJ Shelton, Marek Piechowicz, Paweł Zmarlak, Jovan Novak, Michał Gabiński, Lukas Palyza oraz Maverick Morgan. Warto dodać, że Zmarlak i Piechowicz, którzy obecnie bronią barw GTK, przed laty grali w MKS-ie.

Komentarze

Więcej w katowicki sport

  • „Zameldować” się mogę bez wahania. Nawet bratu

    Rozmowa z Krzysztofem Gancarczykiem, pomocnikiem GKS-u 1962 Jastrzębie.

    Bogdan Nather22 września 2018
  • Przeciwnicy nie śpią

    Rozmowa z Marcinem Domagałą, trenerem IV-ligowej Polonii Bytom

    Maciej Grygierczyk22 września 2018
  • Przygotowujemy się na trudne spotkanie

    Cztery pytania do Waldemara Fornalika trenera Piasta.

    Krzysztof Brommer22 września 2018
  • Trema jest zawsze. Do… pierwszego gwizdka

    Jakub Dziółka zadebiutuje w niedzielne (po)południe jako pierwszy trener GieKSy. W ten sposób jego piłkarska przygoda zatoczyła koło - jest przecież...

    Dariusz Leśnikowski22 września 2018
  • W grupie siła

    Nie po to właściciel Michał Świerczewski budował szeroką i wyrównaną kadrę, by Raków był uzależniony od jednego lub dwóch graczy. W...

    KRIS22 września 2018
  • Kolejne rozczarowanie

    „Niebiescy” po raz kolejny prowadząc przez większą część meczu nie potrafią dowieźć zwycięstwa do końca.

    Zbigniew Cieńciała21 września 2018
  • Powtórka z żywiołu

    Po dwóch porażkach – w marcu w lidze i w lipcu w sparingu – zabrzanie w końcu odczarowali Piotrkowianina, wygrywając 28:26,...

    Tomasz Mucha21 września 2018
  • Trema jest. Na zero? Muszą postraszyć!

    W sobotnim numerze „Sportu” bogaty serwis informacyjny z różnych dyscyplin i ciekawa publicystyka. W sam raz dla Ciebie!

    Redakcja21 września 2018
  • Z Gandarą na Sandecję

    Po klęsce z ŁKS-em, Krzysztof Brede w bawełnę nie owijał. - Trzeba zapieprzać – powiedział szkoleniowiec „górali”.

    Jakub Kubielas21 września 2018