Zobacz
Do góry

Gwardia znów dokonała niemożliwego. Sensacja w Opolu

Gwardia autorem kolejnej sensacji – tym razem siódemka z Opola w pierwszym półfinale superligi pokonała mocno osłabioną Orlen Wisłę Płock 33:32.

Piękny wiosenny sen w Opolu trwa w najlepsze. Po odprawieniu w ćwierćfinale faworyzowanego NMC Górnika Zabrze Adam Malcher i spółka poszli za ciosem. Co prawda w perspektywie sobotniego rewanżu w Płocku minimalna wygrana znaczy niewiele, ale już samo zwycięstwo nad wicemistrzem Polski i uczestnikiem Champions League robi wielkie wrażenie. Trudno w to uwierzyć, ale remis na Mazowszu może promować kopciuszka do finału ligi!

Blisko trzy tysiące widzów w „Okrąglaku” znów mogło być dumnych ze swoich ulubieńców, bo ci po raz kolejny w przystąpili do spotkania bez kompleksów, a pierwsze bramki utwierdziły ich w przekonaniu, że faworyt nie taki straszny, jak go malują.

Płocczanie i tak mogli mówić o szczęściu, bo dwubramkową stratę zawdzięczali prostym błędom gospodarzy, którzy tylko w pierwszej połowie popełnili ich chyba z dziesięć. Gdyby podopieczni Rafała Kuptela tak seryjnie nie podawali piłki niemal wprost w ręce gościom, rozmiary ich prowadzenia już do przerwy mogły być nader okazałe.

To wielka niespodzianka, nawet pamiętając o tym, że wicemistrz Polski przyjechał do Opola mocno przetrzebiony. Do już wcześniej rehabilitujących się Macieja Gębali i Nemanji Obradovicia, dołączyli brat tego pierwszego Tomasz oraz Jose de Toledo. W ten sposób druga linia „nafciarzy” radykalnie się skurczyła.

Ci, którzy zostali i odpowiadali za prowadzenie gry w Wiśle, mieli zaś wielkie kłopoty z pokonaniem pozostającego w wybornej formie Adama Malchera. Co kilka minut po kolejnej znakomitej interwencji reprezentacyjnego golkipera z trybun rozlegało się gromkie „Jo-gi! Jo-gi!”.

Za to w Gwardii na środku twórczo improwizował Kamil Mokrzki, pod poprzeczkę bombardowali Antoni Łangowski i Przemysław Zadura, a na kole chłodną głowę zachował kapitan Mateusz Jankowski. Sztab gości próbował całą trójkę bramkarzy, ale gospodarzom to nie przeszkadzało.

W drugiej połowie zawodnicy – już wcześniej „elektryczni” – coraz częściej prowokowali się wzajemnie; nerwowo nie wytrzymał Michał Daszek, który wdał się w utarczkę z Mokrzkim, w końcu byłym „wiślakiem” w barwach Gwardii.

Gospodarze prowadzili już 20:17, ale faworyt zdołał wyrównać, bo rozstrzelali się Gilberto Duarte i Daszek. Ostatnie minuty to bramka za bramkę. Gdy w 60 min. po raz 10. w meczu trafił Daszek, wyrównał, ale niezawodny Łangowski na 22 sekundy przed końcem odzyskał dla Gwardii prowadzenie. A goście nie potrafili już oddać celnego rzutu na bramkę Malchera i sensacja stała się faktem.

 

Gwardia Opole – Orlen Wisła Płock 33:32 (16:14)

GWARDIA: Malcher – Lemaniak 1, Siwak 2, Zarzycki, Łangowski 8, Tarcijonas 1, Mokrzki 5, Jankowski 6, Zadura 5, Mauer 4/1, Morawski 1. Kary: 10 min. Trener Rafał KUPTEL.

WISŁA: Malcher, Morawski, Borbely – Daszek 10, Duarte 6, Krajewski 4, Racotea, Ghionea 1, Piechowski, Ivić 4/1, Tarabochia 1, Żabić 4, Mihić 2. Kary: 8 min. Trener Krzysztof KISIEL.

Sędziowali: Filip Fahner i Łukasz Kubis (Głogów).

Widzów: 2800.

Rewanż: 19 maja (13.00).

Komentarze

Więcej w katowicki sport

  • Akceptacja nowego ustawienia

    Pomocnik ROW-u Rybnik, Kamil Spratek, wierzy, że ostatni w tym roku mecz przed własną publicznością jego drużyna zakończy zwycięstwem.

    Bogdan Nather17 listopada 2018
  • Gliwa idzie na rekord

    Można się było tego spodziewać. Michał Gliwa nie potrzebował zbyt wiele czasu, by stać się jednym z fundamentów lidera z Częstochowy.

    KRIS17 listopada 2018
  • Najpierw sparing, potem… krew

    Dziś o godz. 12.00, w Dankowicach, rozpocznie się sparing, w którym Podbeskidzie Bielsko-Biała zmierzy się z Cracovią.

    JK17 listopada 2018
  • Walka z „Wiedźminem”

    Tyszanie po raz drugi w sezonie odprawili „Szarotki”, ale do końca sezonu jeszcze daleko. Zobacz wyniki piątkowych meczów Polskiej Hokej Ligi.

    Włodzimierz Sowiński16 listopada 2018
  • Co dalej? Idzie na rekord. Bez sentymentów!

    W sobotnim numerze „Sportu” bogaty serwis informacyjny z różnych dyscyplin i ciekawa publicystyka. W sam raz dla Ciebie!

    Redakcja16 listopada 2018
  • Błąd i kary GieKSy

    Szkoda straconej szansy, bo była szansa na korzystny wynik, ale golem nie przynosi wstydu. W sobotę ostatnia szansa awansu.

    sow16 listopada 2018
  • Giel: Ruchem zarazili mnie w liceum

    Rozmowa z Piotrem Gielem, napastnikiem II-ligowca z Chorzowa.

    Maciej Grygierczyk16 listopada 2018
  • Matejko i inni, czyli zaolziańskie gry „na pioskowinie”

    Kiedy śląskiemu kibicowi „zmierznie się” czasami ekstraklasowy futbol w Zabrzu czy Gliwicach, kawał dobrej piłki czeka nań ledwie kilkadziesiąt kilometrów od...

    Dariusz Leśnikowski16 listopada 2018
  • Ledecky odszedł i trafia. Teraz przydałby się taki snajper

    David Ledecky w Górniku mało co grał i strzelał. U siebie w domu zdobywa bramkę za bramką. Przewodzi stawce najskuteczniejszych w...

    Michał Zichlarz16 listopada 2018