Zobacz
Do góry

Kadra U-21. W bramce rządzą Ślązacy

Aż kwartet zawodników zespołu z Zabrza pojechał na zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji Polski, którą w piątek w Aalborgu czeka decydujący mecz w eliminacjach z Danią.

Na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim wśród powołanych przez trenera Czesława Michniewicza są: bramkarz Tomasz Loska, obrońca Paweł Bochniewicz oraz pomocnicy Szymon Żurkowski i Maciej Ambrosiewicz. – Można powiedzieć, że kadra U-21 stoi Górnikiem. Tylko się cieszyć, że tak jest i oby tak było jak najdłużej. Obyśmy mogli razem osiągnąć jakiś fajny sukces – mówi w rozmowie ze „Sportem” Loska.

Grabara? W porządku człowiek

Przed decydującymi meczami w eliminacjach mistrzostw Europy Polacy są na drugim miejscu, o punkt za Danią. W Aalborgu trzeba będzie więc wygrać, podobnie jak potem we wtorek w Gdyni, w ostatnim naszym meczu w grupie 3 z Gruzinami.

– Na pewno z Duńczykami damy tam z siebie wszystko, bo wiadomo, jest to szansa na to, żeby wyjść z grupy z pierwszego miejsca. To najważniejszy mecz podczas tych eliminacji – podkreśla Loska, który o miejsce między słupkami walczy z Kamilem Grabarą i Bartłomiejem Drągowskim. Ten drugi został jednak powołany do pierwszej reprezentacji, w miejsce kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego. Drągowskiego zastępuje Jakub Wrąbel.

– Ostatnio bronił Kamil Grabara. Wygraliśmy z Finlandią 3:1, tak że myślę, że dalej będzie stał między słupkami, ale to już okaże się na zgrupowaniu – mówi Loska.

W młodzieżowej kadrze, jeśli chodzi o bramkę, dominują Ślązacy. – Jest „Grabarka”, jestem ja, co prawda jeden z Górnika, jeden z Ruchu, ale kolegów się nie wybiera. Najważniejsze jest to, że jest w porządku jako człowiek – mówi z uśmiecham golkiper zabrzan.

Jest forma, nie ma szczęścia

Loska, jak i trójka pozostałych jego kolegów z Górnika, wyjechał do Wielkopolski w nienajlepszym nastroju. Wszystko z powodu remisu z Lechem w piątek 2:2. „Górnicy” prowadzili już przecież dwoma bramkami. Bramkarza zabrzan pokonali jednak później Pedro Tiba i w końcówce Wołodymyr Kostewycz.
– Pierwsza bramka to była bardzo trudna sytuacja. Świetne dograna przez Tibę piłka, do której jeszcze wyszedł Gytkjaer, który zrobił ruch do piłki. Nie wiem, czy nie trafił czy było to specjalne zagranie, ale to on głównie mnie zwiódł. To była taka odległość, że niewiele dało się zrobić – relacjonuje Loska.

Bramkarz Górnika dodaje przy tym. – Brakuje nam takiego boiskowego szczęścia. W zeszłym sezonie wszystko nam wychodziło. W tym sezonie czuję się bardzo dobrze, w mega formie, ale brakuje gdzieś tego szczęścia. Nie wiem, co powiedzieć – rozkłada bezradnie ręce.

Bramka stadiony świata

Nadzieje w Zabrzu i w młodzieżowej kadrze związane są powrotem do zdrowia i formy Szymona Żurkowskiego. W starciu z „Kolejorzem” 20-latek popisał się fantastycznym uderzeniem z dystansu, po którym Matuszowi Putnockiemu nie zostało nic innego, jak wyciągnąć piłkę z siatki. Po tym trafieniu Loska aż złapał się za głowę.

– Bramka stadiony świata. „Żurek” napędzał nam grę w ofensywie. Strzeliliśmy dwie bramki, a kiedy to było wcześniej? Dawno. Tak, że daje nam jakość. Ta bramka z mojej perspektywy wyglądała naprawdę fantastycznie – podkreśla Loska.

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa