Zobacz
Do góry

Komentarz Sportu. Dziurawe sito

Wczorajsze wieści z boisk pierwszoligowych przypomniały o dość smutnej prawidłowość: po odcięciu od ekstraklasowej telewizyjnej kroplówki, wiele organizmów przestaje wyrabiać i nie radzi sobie na niższym szczeblu.

Zaplecze elity okazuje się dla niektórych niczym dziurawe sito, przez które przelatują bezwładnie i lądują na peryferiach poważnej piłki. Górnik Łęczna – a wcześniej Ruch Chorzów – dołączyły do mało zacnego grona, które w ostatnich latach stworzyły Odra Wodzisław, ŁKS, Widzew, Zawisza Bydgoszcz, GKS Bełchatów, w zasadzie również Polonia Bytom…

Problemy sportowe w tych klubach najczęściej szły ramię w ramię z tymi finansowo-organizacyjnymi, co kończyło się drugą z rzędu degradacją. Drużyn takich, które od ramy tego sita natychmiast się odbijały i już po roku wracały do ekstraklasy, było bardzo niewiele. Cracovia, Zagłębie Lubin, Górnik Zabrze… Jaką ścieżką pójdą Bruk-Bet Nieciecza i Sandecja Nowy Sącz? I w jakim gronie za półtorej miesiąca spotkamy się w pierwszej lidze? Sezon szczebla centralnego dobiegł końca, ale tylko na boisku. Teraz zaczynają się emocje przy zielonym stoliku.

Komentarze

Więcej w felietony