Zobacz
Do góry

Wszystkie grzechy Kurzawy

Pomocnik reprezentacji Polski od zawsze niezbyt chętnie dzieli się swoimi spostrzeżeniami po meczach. Po spotkaniu z Portugalią Rafał Kurzawa musiał mieć bardzo mieszane uczucia, bo co prawda zaliczył asystę przy golu Krzysztofa Piątka, ale jego gra w defensywie pozostawiała wiele do życzenia.

W czwartkowy wieczór na Stadionie Śląskim zobaczyliśmy to, co wiedzieliśmy o pomocniku jeszcze gdy grał w Górniku Zabrze. Rafał Kurzawa jak miał dobrze ułożoną stopę, tak ma nadal. Stałe fragmenty gry to jego najmocniejsza broń.

W pierwszej połowie kilka razy starał się w niekonwencjonalny sposób dograć piłkę do napastników i za te pomysły należą mu się pochwały.

Za postawę w destrukcji należy się raczej nagana, bo nie dość, że nie radził sobie na lewej stronie z ofensywnie usposobionymi rywalami, to jeszcze współpraca z Arturem Jędrzejczykiem nie napawała optymizmem. Było widać brak zrozumienia i zgrania.

Portugalia surowym nauczycielem skuteczności

– Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Staraliśmy się przygotować na ich styl gry, ale jak widać to nie wystarczyło. Portugalczycy zagrali bardzo mądrze – mówi piłkarz. – Chcieliśmy po tej bramce na 2:3 jeszcze zaatakować i dostać wiatru w żagle, ale ostatecznie się nie udało. Szkoda, że nie zdobyliśmy punktu – dodaje były pomocnik Górnika.

Podobna skala trudności

Pod wodzą Marcina Brosza Kurzawa błyszczał w lidze, bo rywale i drużyny było słabsze od Portugalii o kilka klas i grały też wolniej. Dlatego nie było widać jego braków w defensywie. Na Stadionie Śląskim mankamenty były aż nadto widoczne.

– Nie chciałbym porównywać Włochów z Portugalczykami, bo obie drużyny mają w swoich szeregach piłkarzy z wysokimi umiejętnościami. Skala trudności będzie podobna – przyznaje pomocnik, który w tym sezonie we francuskim Amiens wystąpił w 6 z 9 meczów. Głównie był jednak rezerwowym i jak na razie udało mu się uzbierać 189 minut i strzelić jednego gola.

Nie wiadomo, czy w niedzielę trener Jerzy Brzęczek znów zdecyduje się postawić od pierwszej minuty na Kurzawę.

– Nie załamujemy się. Oczywiście żałujemy, że przegraliśmy przed własną publicznością. Ale nie mamy zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie porażki z Portugalią, bo już w niedzielę drugi mecz. Trzeba podnieść głowy i wyjść na murawę z wiarą w zwycięstwo – przekonuje 25-latek.

 

Na zdjęciu: Rafał Kurzawa miał mieszane uczucia po meczu w Chorzowie i nie ma się czemu dziwić…

 

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w piłka nożna

  • Piast. Niecodzienna okazja

    Stu pięćdziesięciu bramkarzy w jednym miejscu! Nierealne? Ależ skąd, bo tak było na stadionie Piasta, gdzie m.in. Jakub Szmatuła i Frantiszek...

    Krzysztof Brommer13 grudnia 2018
  • Dyrektor na urodziny Górnika

    Po rewelacyjnym poprzednim sezonie Górnik teraz znalazł się w sportowym dołku. Po 18 ligowych kolejkach 14-krotny mistrz Polski jest na przedostatnim...

    zich13 grudnia 2018
  • Bochniewicz: Na szczęście to nie sztuki walki

    Rozmowa z Pawłem Bochniewiczem, obrońcą Górnika Zabrze.

    Dariusz Leśnikowski12 grudnia 2018
  • „Pycik” pożegna się z Ruchem?

    Wiele wskazuje na to, że Mateusza Bogusza wiosną nie zobaczymy już przy Cichej. Bardzo utalentowany 17-latek najprawdopodobniej obierze kurs na Anglię.

    Zbigniew Cieńciała12 grudnia 2018
  • GKS Tychy ma oko na napastnika

    Damian Nowak to jedyny spośród zawodników testowanych przez GKS w niedawnym sparingu z MFK Frydek-Mistek (1:0), który ma cień szansy, by...

    mag12 grudnia 2018
  • Piasecki miał szczęście w nieszczęściu

    Fabian Piasecki doznał kontuzji w meczu Miedzi z Górnikiem. Dla niego runda jesienna już się zakończyła. Doznał kontuzji w meczu z...

    Bogdan Nather12 grudnia 2018
  • Bartnik: W pięciu systemach

    Rozmowa z Tadeuszem Bartnikiem, dyrektorem sportowym GKS-u Katowice.

    Dariusz Leśnikowski12 grudnia 2018
  • GKS Katowice po rundzie. Jazda bez trzymanki

    To był najbardziej zwariowany - i frustrujący - rok dla fanów GieKSy od chwili, w której klub „odrodził się z popiołów”...

    Dariusz Leśnikowski12 grudnia 2018
  • Z drugiej strony: Kawaler czeka na dom

    Jedni chcą sprzedać, drudzy kupić, a jeszcze inni szukają sposobu na jak najlepsze funkcjonowanie klubu piłkarskiego - nie tylko sportowe, ale...

    Andrzej Wasik12 grudnia 2018