Zobacz
Do góry

Marcin Urynowicz blisko Odry

W zimowym okienku transferowym zabrzanie pozyskali czterech nowych zawodników. Nie jest to koniec zmian w ich kadrze.

Słowacki bramkarz Martin Chudy, grecki skrzydłowy Jannis Mystakidis oraz pomocnicy: Mateusz Matras oraz Walerian Gwilia – to nowi zawodnicy Górnika. W kolejce do podpisania kontraktu czeka Adam Orn Arnarson. Islandczyk trenuje z zabrzanami od drugiego zimowego obozu w cypryjskim Protaras. W poniedziałek przechodził badania. Szanse na angaż ma spore, bo zabrzanie rozglądają się za prawym obrońcą, podobnie jak za skrzydłowymi. Jeden już jest, to 24-letni Mystakidis, który na swoim koncie ma występy w młodzieżowej reprezentacji swojego kraju.

Czekają na piłkarza z Ghany

Kolejnym ma być Ishmael Baidoo. To 20-latek z Ghany, który od dwóch lat jest zawodnikiem Septemwri Sofia. W 13. zespole bułgarskiej ligi zaliczył jesienią 15 spotkań, w których zdobył trzy bramki. O tym, że ma grać w Górniku, mówi się już od kilku tygodni.

– Kadra jest i dalej będzie modyfikowana. Staramy się o pozyskanie nowych zawodników. W ten sposób chcemy też podnieść jakość treningów dla młodych piłkarzy w naszej kadrze, których nam przecież nie brakuje. Dalej szukamy bocznych pomocników i obrońców. Chcemy też wzmocnić środek obrony. To wszystko trwa, tak że kolejni nowi zawodnicy mogą się u nas pojawić – tłumaczy trener Górnika Marcin Brosz.

Nie mają gdzie grać i trenować!

Kierunek Opole?

Ruch odbywa się też w drugą stronę. Na razie z kadry zabrzan ubyła dwójka. Bartłomiej Olszewski podpisał kontrakt z Pogonią Siedlce. Drugoligowy klub, ale ze znacznie większymi ambicjami, wzmocnił też Rafał Wolsztyński. 24-letni napastnik kilka dni temu podpisał 2,5 letni kontrakt z Widzewem. Wiele wskazuje na to, że Górnika opuści też inny z graczy przedniej formacji, Marcin Urynowicz. 22-latek był na celowniku mającej ekstraklasowe ambicje Sandecji Nowy Sącz. Wobec finansowych kłopotów pierwszoligowca temat jednak szybko przycichł. Byłym zawodnikiem Gwarka Zabrze mocno interesuje się teraz Odra Opole. Już rok temu opolanie pytali o wysokiego napastnika.

Wtedy jednak nie zdecydowali się na sprowadzenie go do siebie. Teraz jest do tego blisko. Urynowicz w juniorach był maszynką do strzelania bramek. W jednym sezonie potrafił zdobyć dla Gwarka 72 gole! Był nawet na sprawdzianach w samej Borussii Dortmund. W pierwszym zespole Górnika debiutował już w lipcu 2015. Jesienią wystąpił w 8 ligowych spotkaniach, w których zdobył jedną bramkę, w wysoko wygranym spotkaniu z Wisłą Płock (4:0). Teraz może zdobywać bramki dla Odry.

Wielki talent

– To najbardziej utalentowany zawodnik, z jakim przyszło mi pracować. W jednym zespole grał razem z Szymonem Żurkowskim, Marcin był tam profesorem. Teraz role się odwróciły – opowiada o Urynowiczu trener Gwarka Janusz Kowalski, jeden z najlepszych w Polsce specjalistów od szkolenia młodzieży.

 

Na zdjęciu: Marcin Urynowicz może wiosną zdobywać bramki dla Odry Opole.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa