Zobacz
Do góry

Moje serce płacze…

Rozmowa z Duszanem Radolskym, byłym trenerem wielu polskich klubów

Tekst i zdjęcia Michał Chwieduk

 

Michał CHWIEDUK: Reprezentacja Słowacji nie zagra w mistrzostwach świata. Komu zatem będzie pan kibicował podczas turnieju ?

Duszan RADOLSKY: – To oczywiste, że reprezentacji Polski. Czuję ogromny sentyment, pracowałem u was kilka lat. Poznałem wielu ciekawych ludzi. Aż łza się w oku kręci na te wspomnienia. Powiem również, że dostałem zaproszenie do Ambasady Polski w Bratysławie na panel dyskusyjny o reprezentacji Polski – o tym jak zapewniła sobie udział na turnieju w Rosji.

Fot. Michał Chwieduk/400mm

Na co stać reprezentacje Polski ?

Duszan RADOLSKY: – Trzymam kciuki mocno i mam nadzieję, że Polska reprezentacja minimum wyjdzie z grupy. A co będzie dalej? To zależy od szczęścia na jakiego rywala trafą. Ale uważam, że jest to na tyle mocny zespół, który jest w stanie pokazać się z bardzo dobrej strony i zaskoczyć kibiców z pozytywnej strony.

W reprezentacji Słowacji gra Robert Mazan, któremu nie powiodło się w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Dlaczego tak się wydarzyło ?

Duszan RADOLSKY: – W piłce wielokrotnie było tak, że dany zawodnik nie poradził sobie w klubie X, a po przejściu do klubu Y błyszczał. Takie jest piłkarskie życie. Wiadomo wpływa na to wiele czynników, aklimatyzacja, zaufanie trenera czy atmosfera w klubie. Podobnie było z Robertem Mazanem, który nie poradził sobie w Bielsku, wrócił na Słowację do Żyliny i dobrymi występami zasłużył na transfer do Celty Vigo, czyli prawdopodobnie styl gry w Polsce nie odpowiadał na tyle Mazanowi, że ten sobie nie poradził na miarę swoich możliwości.

Czy Mazana stać na zrobienie międzynarodowej kariery ?

Duszan RADOLSKY: – Myślę, że już można powiedzieć że zrobił międzynarodową karierę. Może trochę na wyrost ale jednak. Gra w pierwszej reprezentacji Słowacji, gra w Hiszpanii, może w tej chwili wchodzi tylko z ławki, ale jest. Stać go jeszcze na dużo więcej, jest młodym stosunkowo zawodnikiem. Trzymam za niego kciuki.

Obserwuje pan rozgrywki polskiej ekstraklasy ?

Duszan RADOLSKY: – Oczywiście. Co tydzień obserwuję wyniki. Szukam tych moich byłych drużyn, które kiedyś prowadziłem. Dzisiaj o nich bardzo ciężko się rozmawia. Ruch spadł. Grodziska już nie ma. Polonia Warszawa bardzo nisko i Nieciecza spadła. Moje serce płacze, ale wierzę że będzie lepiej.

 

Na zdjęciu: Robert Mazan (z prawej) , etatowy obrońca reprezentacji Słowacji, z przeszłością w Podbeskidziu, ma szansę według naszego rozmówcy na dużą karierę.

Komentarze

Więcej w katowicki sport