Zobacz
Do góry

Mucha nie siada. Brudna siatkówka, czyli jak czyszczą w kopalni

Na opublikowanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej aż 36 stanowią polskie, w pierwszej dziesiątce jest siedem naszych, na czele z Żywcem, Rybnikiem i Pszczyną.

Bijemy niechlubne rekordy, jesteśmy brudną plamą na mapie kontynentu, ścigamy się tylko z Bułgarią. W Polsce nie ma gdzie przed smogiem uciec, przeżywał to zimą chyba każdy z nas; rocznie dusi się u nas na śmierć 48 tysięcy ludzi – tylko dlatego, że wdycha świństwo.

Ale węgiel i tak ma się świetnie. Właśnie jeden Pan Ważny z górniczej spółki, nadzorca zespołu siatkarzy z Jastrzębia z „wonglem” w nazwie, rozwiał ich wątpliwości. „Odejdzie większość z was!”. I szybko pozamiatał – za ledwie piąte miejsce w PlusLidze robotę w zespole straciło dziewięciu górników… pardon, siatkarzy; ostało się jeno pięciu. Tak się bawią w sport wydający nadwyżki fachowcy od paliwa kopalnego.

Oczywiście, dziś wszyscy jesteśmy beneficjentami swobodnego przepływu usług, towarów i pracy, którą możemy zmieniać dowolną ilość razy, w zależności od finansowych potrzeb lub innej miary osobistej satysfakcji. Nic nagannego, w każdym razie, dopóki rynek chłonie, trudno się na to obruszać – pracujemy tam, gdzie płacą lepiej, gdzie perspektywy szerokie, gdzie atmosfera przyjazna, gdzie można liczyć na inne korzyści. Ot prawo popytu i podaży.

Dlaczego w sporcie miałoby być inaczej? Skoro jedni się nie sprawdzili, trzeba ich wymienić – sukces jest wszystkim, porażka zwykle początkiem rewolucji. Kupić jest zawsze łatwiej niż wychować i wyszkolić, a potem cierpliwie czekać aż nawet utalentowany junior spłaci kredyt zaufania.

Zastanawia mnie tylko, jak z takim stylem działania kreować rozpoznawalną sportową markę, jak budować więź z kibicami, gdy ci co roku od nowa muszą się uczyć nazwisk zawodników, które mają wykrzykiwać. Jasne, wymiana kadr między sezonami następuje w każdej dyscyplinie, wpuszczenie świeżej krwi to zjawisko ze wszech miar pożądane, ale to, co dzieje się w lidze siatkówki, to jakieś horrendum; osobiście już dawno straciłem rachubę, w jakim klubie gra co bardziej znany przebijacz, za (chwalebnym) wyjątkiem Wlazłego, który zawsze kojarzy mi się ze Skrą Bełchatów.

Jasne, Jastrzębski Węgiel pewnie nie jest żadnym wyjątkiem, ale jest coś, co mnie w nim niezmiernie mierzi. Pieniądze wydawane przez spółki węglowe zawsze mi śmierdzą, bo wielokrotnie gdy – odchodząca na świecie do lamusa – branża w Polsce kulała, dopłacało do niej państwo, czyli my, podatnicy. Gdy zaś pojawia się węglowa hossa, nie ma myślenia, że może wypadałoby nadwyżkę oddać; od zaraz konsumpcja! Trzynastki, czternastki, barbórki, deputaty, podwyżki. A to wymienimy sobie jeszcze dwie trzecie drużyny, a co, stać nas!

Nie miejcie złudzeń, płacimy za to wszyscy – nawet ci wniebowzięci, że raz w miesiącu przejadą się pociągiem bez biletu, bo smog. To nie jest za darmo, a z tej radochy wkrótce się udusimy.

Komentarze

Więcej w felietony

  • Babskim okiem. Biegać każdy może

    Biegać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej – podśpiewywała sobie pod nosem moja ulubiona sąsiadka.

    Lidia Nowakowa21 września 2018
  • Z drugiej strony. PJS – pomysł jedynie słuszny

    Dobrze się stało, że - wbrew wcześniejszym decyzjom władz PZPN-u - Pro Junior System również i w tym sezonie obejmie swym...

    Dariusz Leśnikowski20 września 2018
  • Krótka piłka. Nasz futbol nie jest romantyczny

    Ligowy klasyk, w którym Legia podejmowała Lecha nie zachwycił.

    Adam Godlewski18 września 2018
  • Ligowiec. Dwie twarze Wisły

    Wisła Kraków ma dziś niewątpliwie dwie twarze. Tę piękną z boiska, i tę nieprzystającą do cywilizowanych standardów zakulisową, którą poznaliśmy dzięki...

    Adam Godlewski17 września 2018
  • Z drugiej strony. Mecz z podtekstami

    To będzie jeden z najciekawszych meczów tej jesieni na naszych boiskach.

    Michał Zichlarz15 września 2018
  • Z drugiej strony. Ho, ho! 1,5 miliarda!

    Co niektórych zelektryzowała informacja upowszechniona w środę przez ekonomiczne pismo „Puls Biznesu” brzmiąca tak: „Totalizator Sportowy pracuje nad wehikułem, który zainwestuje...

    Andrzej Grygierczyk14 września 2018
  • Babskim okiem. Przepraszam, że… wygrałam

    Przegrywać też trzeba umieć - westchnęła moja ulubiona sąsiadka, która obliczała właśnie za co to też - tak detalicznie - ...

    Lidia Nowakowa14 września 2018
  • Piłka musi się odbudować

    Stojąc przy szkolnej tablicy, wzburzony matematyk zwraca się do swoich uczniów: już trzy godziny wam, osły, tłumaczę, sam nawet zrozumiałem, a...

    Andrzej Grygierczyk13 września 2018
  • Z drugiej strony. Irytacja selekcjonera

    Niby wszyscy się tego spodziewali, bo przecież selekcjoner Jerzy Brzęczek zapowiadał, że przeciwko Irlandii wystawi mocno zmieniony skład i da pograć...

    Andrzej Wasik12 września 2018