Zobacz
Do góry

Pedersen wytresuje „Lwy”?

W minioną niedzielę wielki wieczór przeżył Nicki Pedersen, który poprowadził Unię do wygranej z Falubazem. Czy dziś zepsuje domową inaugurację w Częstochowie?

Od zera do bohatera. Taki los sportowca – podsumował swój come back Duńczyk, przeciwko zatrudnieniu którego w listopadzie tarnowscy kibice głośno protestowali. Dziś jest ich idolem i nadzieją na bezpieczne utrzymanie beniaminka w PGE Ekstralidze.

Tarnowianie marzą o tym, że Pedersen poprowadzi ich także do sukcesu w Częstochowie. – Nie jesteśmy faworytem, ale nie jedziemy tam tylko po to by odjechać 15. biegów. Zamierzamy powalczyć – zapowiedział trener Paweł Baran.

– Nawet Pedersen im nie pomoże. Gospodarze, po tym co pokazali w Grudziądzu, nie powinni mieć żadnych problemów z odniesieniem zwycięstwa – stwierdził z kolei były trener częstochowian, Jan Krzystyniak.

ForBet Włókniarz gdyby nie krzywdzące decyzje sędziego Ryszarda Bryły, mógł pojedynek z MrGarden GKM-em wygrać. Skończyło się jedynie remisem, który cudem uratował genialnie dysponowany Fredrik Lindgren, przy wsparciu Leona Madsena i Mateja Żagara.

Dziś o formę trzech zagranicznych asów trener Marek Cieślak, który po raz pierwszy od 20 lat wystąpi w rodzinnej Częstochowie w roli trenera zespołu gospodarzy, też może być spokojny. Już w sparingach imponowali znakomitym dopasowaniem do toru przy ul. Olsztyńskiej. Problemem szkoleniowca spod Jasnej Góry są jedynie krajowi seniorzy. W Grudziądzu zarówno Tobiasz Musielak, jak i Adrian Miedziński zawiedli. Na dodatek na tego drugiego znów spadła fala krytyki.

W zeszłym roku był zawodnikiem, który najczęściej uczestniczył w groźnych kraksach (po jego faulu kości śródstopia złamał m.in. Jason Doyle). Teraz już w pierwszym meczu Miedziński leżał na torze dwukrotnie. Raz przewrócił się sam, a raz, zdaniem większości ekspertów, został sfaulowany przez Antonio Lindbäcka. Mimo tego kolega klubowy Szweda, Krystian Pieszczek, ostro zaatakował byłego zawodnika Get Well Toruń. Stwierdził, że Miedziński jeździ tak, że w końcu ktoś nie wytrzyma i dojdzie do rękoczynów. – Pieszczek też nie jest torowym dżentelmenem. Jego wypowiedź była skandaliczna – stwierdził trener forBet Włókniarza Marek Cieślak, który w ostatnich dniach mocno zajął się swoim zawodnikiem, by ten nie podłamał się psychicznie. Tuż po meczu w Grudziądzu przeprowadził z Miedzińskim długą rozmowę, a we wtorkowym półfinale Złotego Kasku nakazał mu przejechanie zawodów bezpiecznie, by znów nie skończyło się jakimś upadkiem. – Wierzę, że on jeszcze będzie skuteczny. Adrian to ambitny chłopak i czasem niepotrzebnie za dużo ryzykuje na torze – powiedział szkoleniowiec spod Jasnej Góry.

W innych meczach ciekawie powinno być przede wszystkim w Toruniu. Gospodarze być może w końcu wystąpią w najsilniejszym składzie, bo błyskawicznie po upadku do pełni sił wrócił Jason Doyle, a Chris Holder rozwiązał swe problemy paszportowo-wizowe i dotarł w czwartek do Polski. Jeśli dobrze spisze się na treningach, to najpewniej zastąpi w składzie Grzegorza Walaska.

W Lesznie ekscytujące będzie starcie dwóch najlepszych obecnie polskich zawodników: Jarosława Hampela i Krzysztofa Kasprzaka. Ten pierwszy miał 12 maja wystartować w Grand Prix Polski na Stadionie Narodowym. PZM chciał bowiem przyznać mu „dziką kartę”. Hampel jednak zrezygnował, bo chce skupić się na eliminacjach do przyszłorocznej Grand Prix i wrócić do mistrzostw świata jako pełnoprawny uczestnik. W jego miejsce w Warszawie wystąpi Kasprzak.

 

Piątek (13 kwietnia)

FORBET WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA – GRUPA AZOTY UNIA TARNÓW (godz. 19:30, transmisja nSport+)

CZĘSTOCHOWA: 9. Madsen, 10. Musielak, 11. Lindgren, 12. Miedziński, 13. Žagar, 14. Woźniak, 15. Gruchalski, 16. Lyager. Trener: Marek CIEŚLAK.

TARNÓW: 1. Pedersen, 2. Mroczka, 3. Kildemand, 4. Jamróg, 5. Bjerre, 6. Rolnicki, 7. Konieczny, 8. Kułakow. Trener: Paweł BARAN.

 

Sobota (14 kwietnia)

GET WELL TORUŃ – BETARD SPARTA WROCŁAW (godz. 18:00, transmisja nSport+)

TORUŃ: 9. Iversen, 10. Przedpełski, 11. Doyle, 12. Walasek, 13. Holta, 14. Kopeć – Sobczyński, 15. Kaczmarek, 16. J. Holder. Menedżer: Jacek FRĄTCZAK.

WROCŁAW: 1. Woffinden, 2. Dróżdż, 3. Janowski, 4. Lebiediew, 5. Milik, 6. Drabik, 7. Wojdyło. Menedżer: Rafał DOBRUCKI.

 

Niedziela (15 kwietnia)

FALUBAZ ZIELONA GÓRA – MRGARDEN GKM GRUDZIĄDZ (godz. 16:30, transmisja nSport+)

ZIELONA GÓRA: 9. Jepsen Jensen, 10. K. Gomólski, 11. Dudek, 12. Zengota, 13. Protasiewicz, 14. Niedźwiedź, 15. Zgardziński, 16. Tonder. Trener: Adam SKÓRNICKI.

GRUDZIĄDZ: 1. Lindbäck, 2. Huckenbeck, 3. Buczkowski, 4. Prz. Pawlicki, 5. A. Łaguta, 6. Wieczorek, 7. Wawrzyniak, 8. Pieszczek. Trener: Robert KEMPIŃSKI.

FOGO UNIA LESZNO – CASH BROKER STAL GORZÓW (godz. 19:00, transmisja nSport+)

LESZNO: 9. Hampel, 10. Lidsey, 11. Kurtz, 12. Kołodziej, 13. Sajfutdinow, 14. Smektała, 15. Kubera, 16. Picz. Trener: Piotr BARON.

GORZÓW: 1. Vaculik, 2. Sundström, 3. Kasprzak, 4. Woźniak, 5. Zmarzlik, 6. Karczmarz, 7. Szczotka, 8. Hjelmland.Trener: Stanisław CHOMSKI.

Komentarze

Więcej w katowicki sport