Zobacz
Do góry

Pytania (jeszcze) bez odpowiedzi

Trener Jerzy Brzęczek nie chciał zdradzić, w jakim składzie i ustawieniu wybiegną biało-czerwoni na mecz z Portugalią. Wiadomo jedynie, że nie będzie eksperymentów z formacją obronną.

Poprzedni selekcjoner, Adam Nawałka, przed mistrzostwami świata i na samym mundialu decydował się grać trójką w defensywie. Ten system chyba nie przypadł do gustu nie tylko piłkarzom, ale i nowemu trenerowi kadry.

Jerzy Brzęczek jasno podkreślił, że w tyłach stawia na stabilizację i automatyzmy. – Na pewno zagramy czwórką obrońców – przyznał selekcjoner biało-czerwonych, który nie miał zbyt wielu możliwości popracowania nad taktyką. Sztabowi najwięcej korzyści dał wtorek, gdy zespół trenował dwa razy. – Mieliśmy mało czasu na treningi, ale myślę, że wykorzystaliśmy go optymalnie i najlepiej, jak potrafiliśmy. Jestem przekonany, że mój zespół jest gotowy na mecz z Portugalczykami – mówił selekcjoner.

Z pewnością największe zagadki dotyczą tego, czy Polska wybiegnie na mecz z dwoma napastnikami i kto zagra na lewej obronie.

Zadanie Portugalczyków: Wygrać mimo trudności

– Nie ma co ukrywać, że mamy problem z tą pozycją, bo nie ma kontuzjowanego Macieja Rybusa. Bartek Bereszyński jest jedną z możliwych opcji. W ataku tych wariantów jest jeszcze więcej. Uważam, że wszyscy napastnicy są w dobrej formie – podkreślił Jerzy Brzęczek, który – podobnie, jak Fernando Santos – był pytany o brak Cristano Ronaldo. – Portugalia ma wielu dobrych piłkarzy i poradziła sobie bez Cristiano już w meczu z Włochami – stwierdził polski trener.

– Szanujemy rywala, obojętnie ktokolwiek zagra po drugiej stronie. Chcemy po prostu wyjść na murawę i wygrać – dodał obrońca biało-czerwonych Bartosz Bereszyński.

 

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w piłka nożna