Zobacz
Do góry

Reprezentacja szczypiornistów coraz słabsza

Przegrana 24:25 w Tel Awiwie to nie pierwsza w ostatnich miesiącach tak upokarzająca porażka reprezentacji, która jeszcze dwa lata temu walczyła o medal igrzysk olimpijskich…

Ale to już oczywiście zupełnie inna reprezentacja, którą – po masowej rezygnacji w maju 2017 gwiazd Vive Kielce i graczy ery Bogdana Wenty – od półtora roku stara się zbudować Piotr Przybecki. Na razie jednak selekcjoner i jego wybrańcy dostają po głowie.

Dali sobie wydrzeć wygraną

Po planowym rozbiciu Kosowa (37:13) na inaugurację eliminacji Euro 2020, w niedzielę w Tel Awiwie biało-czerwonych spotkał zimny prysznic – przegrali z Izraelem 24:25, choć jeszcze na 5 minut przed końcem prowadzili 24:22. Podobnie jak to było w styczniu w Portugalii w starciu z gospodarzami, gdzie walczyli o kolejną rundę eliminacji MŚ 2019, podopieczni Przybeckiego w decydujących momentach spotkania stracili głowę i dali sobie wydrzeć zwycięstwo.

Blamaż w Tel Awiwie

Odmładzana polska drużyna w niedzielę przegrała z prawdopodobnie najmłodszą w historii reprezentacją Izraela, w której pięciu graczy nie skończyło 20, a najstarszy – skrzydłowy Gil Pomeranz – liczy lat 27; wszyscy reprezentują rodzime kluby.

Trzeba się zrewanżować

Miejscowe media podkreślają, że zespół Olega Boutenki – tego samego, który w sierpniu prowadził drużynę juniorów do lat 18, która w ME rozbiła polskich rówieśników 30:20 – zagrał bez kompleksu przed zespołem.Występują w nim zawodnicy z lig niemieckiej czy francuskiej, a na ławce siedział „gigantyczny barbarzyńca” Barcelony Kamil Syprzak, jeden z nielicznych – obok Michała Daszka i Przemysława Krajewskiego, który grał w meczu o brązowy medal igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

Mimo porażki Polacy nie powinni mieć kłopotu z awansem na turniej w Austrii, Szwecji i Norwegii – jeżeli oprócz kolejnej planowej wygranej z outsiderem z Kosowa, w czerwcu z nawiązką zrewanżują się Izraelowi. Wtedy nawet porażki w kwietniowym dwumeczu z Niemcami nie powinny stanąć na przeszkodzie.

Wcześniej, bo w grudniu, kadrowicze Przybeckiego zagrają z naszymi zachodnimi sąsiadami towarzysko w Kilonii, a w styczniu powinni uważnie – choć tylko z boku – oglądać mistrzostwa świata w Danii i Niemczech. Jest się czego uczyć…

 

KLĘSKI 2016-18

27.01.2016, Chorwacja – Polska 37:23
Polacy mogli nawet przegrać w Krakowie kilkoma bramkami, by awansować do półfinału mistrzostw Europy, skończyło się pogromem. Po meczu zrezygnował niemiecki selekcjoner Michael Biegler.

6.11.2016, Rumunia – Polska 28:23
Falstart czwartej drużyny igrzysk w Rio w eliminacjach Euro 2018: po dwóch meczach – 3 dni wcześniej w Gdańsku Polacy ulegli Serbom 32:37 – zespół Tałanta Dujszebajewa zamykał tabelę grupy.

4.05.2017, Białoruś – Polska 32:23
Dramatycznie słaby mecz w Mińsku postawił Polaków pod ścianą; trzy dni później w Płocku musieli wygrać w rewanżu, żeby zachować szanse na awans do Euro 2018. Na 2,5 min przed końcem prowadzili 27:25, ale nie dopięli swego. To był ostatni mecz w kadrze gwiazd Vive i Dujszebajewa w roli trenera, który zrezygnował, zaszczuty przez płockich kibiców.

14.01.2018, Portugalia – Polska 27:27
W turnieju prekwalifikacji MŚ 2019 Polacy musieli zwyciężyć, żeby awansować do rundy play off, bo wcześniej zbyt nisko wygrali z Kosowem. Jeszcze w 52 min prowadzili 24:22 i mogli wynik podwyższyć, ale podali tlen gospodarzom, którzy nie zmarnowali szansy.

28.10.2018, Izrael – Polska 25:24…

 

Komentarze

Więcej w piłka ręczna