Zobacz
Do góry

Smak dojrzałości

Faworyci Marta Leśniak i Maciej Rajski z tytułami mistrzów Polski na kortach w Gliwicach.

Finały singli były jednostronne – spięta Paulina Czarnik przegrała z turniejową „jedynką” Martą Leśniak osiem pierwszych gemów, potem zdołała urwać trzy; ledwie o jeden więcej z kolei Piotr Gryńkowski wyrwał rozstawionemu z „dwójką” Maciejowi Rajskiemu.

Triumf Leśniak wiele mówi o konkurencji w mistrzostwach, ale też o zmarnowanym potencjale 30-letniej dziś tenisistki z Wrocławia, dobrej koleżanki, partnerki deblowej i rówieśniczki Angelique Kerber, która jako dziewczynka ogrywała Agnieszkę Radwańską i Wiktorię Azarenkę. Po czterech latach stypendium sportowego na uczelni w Dallas, przez cztery kolejne pracowała w banku i zawiesiła karierę. Na dobre na korty wróciła dopiero w poprzednim sezonie.

Osiem gemów z rzędu

W Gliwicach przeszła przez turniej jak burza – w trzech pierwszych meczach straciła w sumie 5 gemów i na opór trafiła dopiero w półfinale, z Anastazją Szoszyną (nr 4.). Przegrała pierwszego seta 2:6, wyższość udowodniła jednak w dwóch kolejnych (6:4, 6:3). – Ten mecz kosztował mnie bardzo dużo fizycznie i psychicznie. Z Nastją przegrałam gładko zimą w hali, i gdy teraz wygrałam dwa następne sety, bardzo się podbudowałam. W finale przez osiem gemów grałam bezbłędnie. Tytuł smakuje super, bardzo mi na nim zależało, zwłaszcza że nie miałam okazji startować w mistrzostwach kraju zbyt często – wyznała złota medalistka.

W nagrodę otrzymała także „dziką kartę” do ruszającego właśnie futuresa ITF „Bella Cup” w Toruniu. – Niestety, muszę z niej zrezygnować, bo już wcześniej zobowiązałam się do gry w turnieju w Czechach na kortach mojego tamtejszego klubu – tłumaczyła Leśniak.

Półfinalista umknął

27-letni Rajski był już halowym mistrzem, tytuł na otwartych kortach zdobył po raz pierwszy. Najbardziej zacięty bój także stoczył w półfinale z uznanym deblistą Mateuszem Kowalczykiem (6:3, 3:6, 6:3). Tymczasem jego sensacyjny finałowy przeciwnik (dopiero 27. w krajowym rankingu), Piotr Gryńkowski, nawet się nie spocił, bo faworyzowany Grzegorz Panfil (w 2. rundzie wyeliminował rozstawionego z „jedynką” Pawła Ciasia) oddał półfinał po pierwszym gemie – dla finalisty Pucharu Hopmana (2014) ważniejsze były rozgrywki w lidze niemieckiej…

Jednak „wypoczęty” Gryńkowski nie miał szans ze znacznie wyżej w krajowym rankingu notowanym i grającym bardziej urozmaicony tenis Rajskim. – To mój sukces numer dwa, po ubiegłorocznym wygraniu futuresa w Mrągowie. Chciałbym teraz przebijać się dalej, może nawet w challengerach. Na razie cieszę się z dzikiej karty do wrześniowego turnieju tej rangi w Szczecinie – mówił zwycięzca. – Dla mnie i tak był to niezapomniany tydzień – podkreślał Gryńkowski.

Pula rekordowa

W turnieju o medale w krajowym czempionacie tradycyjnie już nie wystąpili najlepsi polscy tenisiści, którzy grają za znacznie wyższe stawki – ale tegoroczna pula nagród – 100 tys. zł – budziła już szacunek i była najwyższa w historii MP. Triumfatorzy singli odebrali po 11 tys. (prosto z kortu szli też na badania antydopingowe). – Mam nadzieję, że poniżej stu tysięcy już nigdy nie zejdziemy – mówił jeszcze przed zawodami wiceprezes Polskiego Związku Tenisa Dariusz Łukaszewski, aczkolwiek najbardziej znaczący udział w budżecie turnieju ma samorząd Gliwic. – Myślę, że za rok znów się tu spotkamy – dodał.

Choć wiek i świadomość ograniczeń tegorocznych mistrzów nie wróży im już kariery w zawodowym tenisie choćby na miarę obecnej w roli widza Magdaleny Grzybowskiej, dziś mamy adeptów tenisa, warto przypomnieć, że w poprzednich latach z pucharami opuszczali Gliwice Magdalena Fręch i Hubert Hurkacz, młoda fala atakująca pierwszą setkę światowych rankingów WTA i ATP.

Zrodził się pomysł, by – z myślą o silniejszej obsadzie – w przyszłości przenieść termin mistrzostw na lipiec, już po sezonie na kortach trawiastych, ale decydująca i tak będzie zapewne atrakcyjność puli nagród – by konkurować choćby z ligą Niemiec.

 

92. Narodowe Mistrzostwa Polski – wyniki finałów

 

Singiel kobiet: Marta Leśniak (Fundacja Szczecińska Akademia Tenisowa) – Paulina Czarnik (Sopot Tenis Klub) 6:0; 6:3.

Singiel mężczyzn: Maciej Rajski (KT TENISWIL Warszawa-Wilanów) – Piotr Gryńkowski (Fundacja Eurotenis Łódź) 6:3; 6:1.

Debel kobiet: Weronika Falkowska (Akademia Tenisowa MASTERS Radom), Anastazja Szoszyna, (Grunwald Poznań) – Aleksandra Buczyńska (Akademia Tenisowa MASTERS Radom), Paulina Czarnik 6:4, 2:6, 11:9.

Debel mężczyzn: Marcin Gawron (STT Fakro Nowy Sącz), Mateusz Kowalczyk (UKS Beskidy Ustroń) – Jan Zieliński (WKT Mera Warszawa), Kacper Żuk (Legia Warszawa) 6:3, 1:6, 10:2.

Mikst: Marta Leśniak, Błażej Koniusz (Górnik Bytom) – Justyna Jegiołka (UKS Smecz Leśnica), Jan Zieliński 6:4 2:6 10:7.

 

Komentarze

Więcej w katowicki sport