Zobacz
Do góry

Tak się zdobywa uznanie

Już przed finałem mistrzostw świata w mediach społecznościowych hulały grafiki przedstawiające mapę Europy i świata, na których wszystkie kraje z wyłączeniem Francji kibicowały Chorwacji. Identyczne reakcje panują po zakończeniu mundialu.

– Na naszym autokarze jest napis: „Mały kraj z wielkimi marzeniami”. To dobry znak dla małych państw. Trzeba wierzyć, że wszystko jest możliwe. To wspaniała wiadomość. Musicie mieć marzenia i za nimi podążać. Być może któregoś dnia marzenia się spełnią. Chorwacja rozegrała świetny turniej, pokazaliśmy naszą siłę. Dziękuję wszystkim piłkarzom, jestem z nich tak bardzo dumny – powiedział przemoknięty, ale niezwykle szczęśliwy trener [Zlatko Dalić] tuż po zakończonym finale mistrzostw świata.

Szaleństwo w ojczyźnie
Duma – słowo klucz, które, gdy rozmawia się się o lub z Chorwatami przewija się niemal non stop. Czteromilionowy dumny naród pokazał swoją siłę na boisku czym zaskarbił sobie sympatię kibiców na całym świecie. W ojczyźnie piłkarze i trenerzy są bohaterami. Świętowanie na ulicach trwało od momentu zakończenia meczu i końca jednej wielkiej fety nie widać. W Zagrzebiu drużynę witało ponad 100 tysięcy kibiców! Ogromna rzesza kibiców zebrała się w Splicie, gdzie na budynku władz miasta zawieszono 25-metrową flagę narodową.

Chorwackie media w różny sposób relacjonowały to, co się stało w Rosji. Na przykład „Vecernji list” napisał, że „nie chcemy francuskich win ani szampana” i dodał: „nic nie jest tak słodkie jak to, jak się teraz czujemy. Chorwacja na dachu świata. Tak, to jest nasz szczyt świata, pomimo porażki, bo nic we wszechświecie nie może się równać z tym, co przeżywaliśmy przez ostatnich 10 dni”. Tamtejsze media są jednak zgodne co do tego, że drużyna może czuć się, jak mistrzowie świata, bo nikt nie spodziewał się tak wielkiego sukcesu. – To wielki sukces. Cieszę się z tego historycznego wyniku. Gdy rozmawialiśmy miesiąc temu o mistrzostwach, to nikt czegoś takiego sobie nie wyobrażał. Możemy być dumni z naszego czteromilionowego narodu. Wielu ludzi pokochało Chorwację. Nie było na stadionie nikogo, kto by nam nie gratulował – powiedział Davor Suker, legendarny napastnik, a obecnie prezes chorwackiej federacji piłkarskiej.

Ambitne gwiazdy
Wszyscy gratulowali i chwalili piłkarzy, ale ci tuż po odebraniu srebrnych medali wyglądali na przybitych i mocno rozczarowanych tym, że to nie oni podnieśli puchar. – Teraz mamy mieszane uczucia. Nie jest łatwo przegrać w finale, ale idziemy dalej. Jak pozbędziemy się tych negatywnych emocji, będziemy w stanie docenić to osiągnięcie – przyznał Luka Modrić. – Jesteśmy bardzo smutni. Było to jednak jedno z najlepszych spotkań w całym mundialu. Daliśmy wszystkim radość. Możemy jednak wyjechać z podniesioną głową. Na pewno miło, że zyskaliśmy uznanie. Wszyscy, którzy nie byli Francuzami, nas wspierali. Najważniejsze, że pokazaliśmy całego światu, że Chorwacja jest silnym piłkarskim krajem – dodał z kolei Ivan Rakitić. Obaj piłkarze po finale MŚ wymienili się koszulkami. Modrić napisał: „Ivan, bracie, jestem ogromnie dumny, że mogłem spędzać z tobą cudowne chwile na boisku”. Rakitić: „Luka, bracie, możliwość spędzenia z Tobą tego czasu była dla mnie największą przyjemnością. Kocham cię!”.

Trudno nie trzymać kciuków za tak zgraną i autentyczną paczkę, jaką stworzyli piłkarze reprezentacji Chorwacji…

Komentarze

Więcej w mistrzostwa świata w Rosji