Zobacz
Do góry

To nie Masternak jest faworytem

Mateusz Masternak skazywany jest na porażkę w sobotnim starciu w Orlando z Kubańczykiem Yunierem Dorticosem.

W poprzedniej (2017/18) edycji World Boxing Super Series w junior ciężkiej Yunier Dorticos był jednym z kandydatów do końcowego triumfu. W ćwierćfinale już w drugiej rundzie skończył starcie z Rosjaninem Dmitrijem Kudriaszowem i zdobył pas mistrza WBA, a jego bilans był imponujący – stoczył 21 walk i tyle wygrał przed czasem.

W lutym tego roku stoczył w Rosji pasjonujący bój z Muratem Gasijewem i poniósł pierwszą oraz jedyną w karierze porażkę, przez nokaut w ostatniej, 12. rundzie. Od tego czasu nie stoczył żadnego pojedynku.

Przegrywający odpada z dalszej rywalizacji

W nocy z soboty na niedzielę w Orlando na Florydzie zmierzy się z Mateuszem Masternakiem (41 zw. – 28 KO, 4 por.). To będzie ćwierćfinał drugiej już edycji WSBS w junior ciężkiej. Podobnie jak w poprzedniej o zwycięstwo i miliony dolarów walczy ośmiu bokserów. Rywalizacja odbywa się w tradycyjnej formule pucharowej, czyli przegrywający odpada z dalszej rywalizacji. W pierwszej serii udział brał Krzysztof Włodarczyk, ale odpadł w ćwierćfinale z późniejszym pogromcą Dorticosa i finalistą całego cyklu – Gasijewem, który przegrał decydujący pojedynek z Ukraińcem Oleksandrem Usykiem.

I znów Dorticosa wskazuje się na faworyta do triumfu w drugim turnieju. On sam przekonuje, że wyciągnął wnioski z niepowodzenia w poprzednim. – Tamta porażka dużo mnie nauczyła. Byłem wtedy za bardzo nakręcony i dlatego przegrałem. Nie myślałem w ringu, chciałem po prostu znokautować Gasijewa. Myślałem tylko o nokaucie i to był mój błąd. Teraz jednak całkowicie zmieniłem nastawienie, mój cel to zdobycie trofeum Muhammada Alego! Nic nie wiem o najbliższym rywalu. Masternaka widziałem tylko raz, w New Jersey. Nigdy nie zwracałem na niego uwagi, ale teraz stoi mi na drodze i muszę go pokonać – powiedział Kubańczyk mieszkający na stałe w Miami. Będzie więc walczył prawie u siebie, mając za sobą wsparcie z trybun.

Dobra taktyka ma dać zwycięstwo

Trener Dorticosa, jego rodak Eric Castanos jest pewny zwycięstwa nie tylko nad Masternakiem, ale i w całym turnieju. – Polak jest bardzo silny, ma dobry lewy prosty i mocny cios z prawej, ale zneutralizujemy jego atuty. Będziemy mieli dobrą taktykę i wygramy.

Przekonani są o tym bukmacherzy, którzy nie dają żadnych szans Polakowi, a nawet były mistrz Europy wagi ciężkiej Przemysław Saleta. „Kubańczyk jest lepszy w każdym elemencie sztuki bokserskiej. Wywiera ciągłą presję, zadaje ciosy kombinacjami, dobrze się czuje w półdystansie i mocno bije. A przy tym jest silniejszy, wyższy i ma znacznie dłuższy zasięg ramion. Jedyną nadzieją dla Mateusza pozostaje bycie w świetnej kondycji, utrzymanie wysokiego tempa walki od pierwszej rundy, dobra obrona i przejęcie inicjatywy w drugiej części pojedynku. Choć osobiście wątpię by walka trwała tak długo. Dorticos wydaje się nie grzeszyć nadludzką odpornością na ciosy, więc jest jeszcze szansa, że Polak trafi jednym, czystym, bardzo mocnym uderzeniem… I za to trzymam kciuki” – cytuje go portal bokser.org.

Rywal do pokonania

Masternak przekonuje, że nie zwraca uwagi na komentarze, z których wynika, że jest skazany na porażkę. Nie ukrywał, że wie, iż czeka go ciężka walka, ale dodał, że rywal jest do pokonania. – Dorticos wywodzi się z kubańskiej szkoły boksu, a to oznacza, że prezentuje wysoki poziom. Muszę wyjść na ring skoncentrowany, być szybki i wystrzegać się błędów. To mocny przeciwnik, ale każdy jest do pokonania. Jeśli wypełnię mój plan, to ja będę się cieszył na końcu…

.W narożniku „Mastera” stanie Zygmunt Gosiewski, który zastąpi trenera Andrzeja Gmitruka. Ten drugi ze względu na zobowiązania wobec innych zawodników i sprawy rodzinne nie mógł aktywnie pomagać Masternakowi w przygotowaniach do starcia podczas gali w Orlando. Gosiewski był trenerem Masternaka, jeszcze w czasach jego kariery amatorskiej w Gwardii Wrocław. W Orlando będzie też Piotr Wilczewski, który często towarzyszył podczas wcześniejszych zawodowych walk Masternaka.

 

 

Tabiti już czeka

Na zwycięzcę walki Masternak-Dorticos w półfinale WSBS Amerykanin Andrew Tabiti (17 zw. – 13 KO), który w pierwszym ćwierćfinale na punkty pokonał w Jekaterynburgu Rosjanina Rusłana Fajfera (23 zw. – 16 KO, 1 por.).

 

Na zdjęciu: Mateusza Masternaka czeka w Orlando piekielnie trudne zadanie.

 

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w boks