Zobacz
Do góry

Za dwa lata żużel wróci do Świętochłowic?

10 października na rozpocząć się kompleksowy remont świętochłowickiego Stadion OSiR „Skałka” im. Pawła Waloszka. 600 dni później Mostostal Zabrze ma oddać do użytku całkowicie odnowiony obiekt.

– Rozpoczynamy tworzenie nowej żużlowej tożsamości naszego miasta – oznajmił prezydent Świętochłowic, Dawid Kostempski, który w środę podczas konferencji prasowej podpisał z wykonawcą stosowną umowę.

Duże zmiany

Kosztem niespełna 39 milionów złotych w 2020 roku ma zostać oddany do użytku stadion, z odnowionym i poddanym termomodernizacji budynkiem klubowym, torem o nowej geometrii i nachyleniu, zmodernizowanymi trybunami i całkowicie przebudowaną trybuną wschodnią, gdzie zlokalizowany zostanie park maszyn. Powstanie też nowa płyta boiska, bo obiekt ma mieć charakter żużlowo – piłkarski.

Żużel wraca do Świętochłowic! Jest decyzja

Po zakończeniu pierwszej fazy prac stadion będzie mógł pomieścić 3614 widzów. W kolejnych etapach, jeśli będzie zapotrzebowanie kibiców, możliwa jest rozbudowa trybun do 10 tysięcy miejsc siedzących. – Marzy mi się, aby pierwszą imprezą zorganizowaną na odnowionym stadionie był memoriał niedawno zmarłej legendy świętochłowickiego klubu – Pawła Waloszka. Będę do tego pomysłu namawiał żużlowych działaczy. Chcę, żeby ta zawody były rozgrywane co roku – zdradził prezydent Kostempski.

Prawidłowo i bez awarii

Środki na budowę stadionu mają pochodzić z budżetu miasta i Unii Europejskiej (4 miliony złotych). Miasto stara się też o pozyskanie dotacji z Ministerstwa Sportu i Turystyki (15 mln) oraz z Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Świętochłowicki obiekt ma być bowiem jedynym w tej aglomeracji stadionem ze stałym torem żużlowym. – Mam nadzieję, że na tak stabilnych fundamentach finansowych uda się to zadanie szczęśliwie zrealizować – stwierdził prezydent.

– Dołożymy wszelkich starań, żeby to co powstanie służyło mieszkańcom przez wiele lat w sposób prawidłowy i bezawaryjny – zadeklarował Marek Morawski, prezes zarządu Mostostalu Zabrze.

Chwilowa gościnność pomoże

W trakcie remontu piłkarze IV-ligowego MKS-u Śląska mają się przenieść na obiekt Naprzodu Lipiny, a żużlowcy korzystać z uprzejmości Kolejarza Opole. – Mam nadzieję, że podczas remontu reaktywowany klub żużlowy będzie działał tak jak dotychczas. Pięć uzyskanych w ostatnim okresie żużlowych licencji dobrze wróży na przyszłość. Mam z działaczami zawartą społeczną umowę. Miasto wyremontuje stadion, a klub zobowiązał się do wystartowania w lidze w 2020 roku. Już w 2019 roku zamierzamy powołać sportową spółkę, która zajmie się organizacją imprez na wyremontowanym stadionie i zgromadzeniem środków na start drużyny w lidze. Jej udziałowcami będą istniejący klub żużlowy i miasto.

Zadaniem działaczy będzie pozyskanie środków na działalność z miasta, ale nie tylko. Chcemy, żeby to był montaż finansowy z udziałem sektora prywatnego. Rozmowy w tej sprawie już były, dopiero dzisiejszy dzień jest jednak w tej kwestii przełomowy i daje dodatkowy handicap. Od nowego prezesa spółki będę oczekiwał preliminarza finansowego rocznego i wieloletniego. Muszę dokładnie wiedzieć, ile będzie kosztował Świętochłowice ligowy żużel. Z pobieżnych wyliczeń wiem jednak, że na II-ligowy żużel miasto będzie stać – zapowiedział prezydent Kostempski.

Powrót do rozgrywek

– Bardzo nas cieszy, że za 20-22 miesiące powinniśmy mieć odnowiony stadion. Wszyscy byśmy chcieli, żeby tym samym w 2020 roku zgłosić zespół do rozgrywek II-ligowych. Musimy jednak podejść do tego ze zdrowym rozsądkiem. Żeby tak się stało wszystko musi być gotowe, łącznie z drużyną. Nie chcemy powielić błędów innych. Pamiętajmy co się stało w tym roku w Łodzi. Jakie były ogromne problemy by wyrobić się z zakończeniem budowy nowego stadionu i odjechaniem kompletu meczów na własnym torze. Dlatego podkreślę, że bardzo byśmy chcieli, ale bierzemy też pod uwagę ruszenie z rozgrywkami ligowymi dopiero w 2021 roku, gdy tor będzie już odpowiednio ułożony i przejeżdżony. Mogę zdradzić, że projekt nowego toru był konsultowany z trenerem reprezentacji Polski, Markiem Cieślakiem. Będzie szerszy, mocniejsze będzie jego nachylenie, co automatycznie spowoduje, że większa będzie prędkość najazdowa. Ściganie powinno być tym samym znacznie atrakcyjniejsze dla oka kibica – stwierdził Michał Widera, wiceprezes żużlowego Śląska Świętochłowice.

W przeszłości klub żużlowy z tego miasta był jednym z najprężniejszych ośrodków żużlowych w kraju. Z Pawłem Waloszkiem i Janem Muchą w składzie trzy razy zdobywał drużynowe wicemistrzostwo Polski.

 

Na zdjęciu: W Świętochłowicach żużel zawsze cieszył się dużym zainteresowaniem.

 

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w katowicki sport