Zobacz
Do góry

Zgubiona koncentracja GTK Gliwice

Gliwiczanie mają na koncie sześć porażek z rzędu. Przynajmniej połowy z tych meczów wcale nie musieli jednak przegrać. – To było kolejne spotkanie, w którym się bijemy, ale detale wpływają na to, że przegrywamy – smutno podsumował ostatnie starcie z Treflem Sopot Paweł Turkiewicz, trener GTK.

Ostatnie tygodnie nie są najlepsze dla koszykarzy z Górnego Śląska. Walczą dzielnie, ale zwycięstw im nie przybywa. Przegrali kolejno ze Stelmetem Eneą BC Zielona Góra, z Anwilem Włocławek, Polskim Cukrem Toruń, BM Slam Stalą Ostrów Wlkp., Kingiem Szczecin i ostatnio Treflem Sopot. Ale tylko w jednym z nich, z zespołem z Torunia nie mieli nic do powiedzenia (65:117). – Faktycznie ten mecz był dla nas bardzo pechowy. Źle to wyglądało, tak jakby już się dla nas kończył sezon i powoli odpuszczalibyśmy – przyznał Damian Pieloch, skrzydłowy GTK.

W pozostałych starciach gliwiczanie byli o krok od zwycięstw. Ze Stalą Ostrów Wlkp. i Kingiem Szczecin przegrali po rzutach w ostatnich sekundach, a z Treflem potrafili odrobić 19 punktów straty, by w końcówce wypuścić zwycięstwo z rąk. Nie wychodzą im zwłaszcza drugie połowy. – Popełniamy za dużo strat. Z Treflem mieliśmy ich aż 16. To wpłynęło na naszą koncentrację. Potem daliśmy za dużo swobody ich liderom. Zack 24 pkt, 14 zbiórek, Trotter 18 pkt, 14 asyst, 7 przechwytów – to zdecydowanie za dużo – tłumaczył przyczyny niepowodzenia Turkiewicz, który zwrócił też uwagę na brak koncentracji jego podopiecznych przez całe 40 minut. – Drużyny, które do nas przyjeżdżają wiedzą, że Gliwice to trudny teren i GTK może sprawić niespodziankę. Ale to się samo nie zrobi. Trzeba wyjść do piłki, nic na chodzonego, wszystko starać się robić na 100 procent. Jeśli to się robi na 50 procent są straty. Po prostu trzeba być na 100 procent skoncentrowanym, a nam widać tego brakuje. Po przeciwnej stronie są doświadczeni gracze i potrafią to skrzętnie wykorzystać – dodał.

Jedną dobrą kwartą nie można wygrać spotkania. Z Treflem tak naprawdę zagraliśmy tragicznie w drugiej połowie, zarówno w ataku, jak i obronie – powiedział Kacper Radwański, skrzydłowy GTK.

Zdaniem szkoleniowca GTK jego podopieczni zbyt szybko też łapią faule, co przekłada się na łatwe punkty dla rywali. – Nasi rywale rzucają mnóstwo wolnych, my ich nie rzucamy. Nie wiem, o co tutaj chodzi. Szybko łapiemy faule i to powoduje, że mamy problem z defensywą. Boimy się grać wówczas agresywnie. Z tego wynika, że zbieramy doświadczenie w pierwszym sezonie w elicie – przyznał Turkiewicz.

Przed gliwiczanami jeszcze dwa spotkania, u siebie z Polpharmą Starogard Gdański i na wyjeździe z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Czy stać ich na choć jedno zwycięstwo? – Musimy zagrać tak jak drugą kwartę z Treflem. Wówczas dobrze broniliśmy, a z tego brał się również niezły atak. Nasze akcje były zespołowe i płynne – ocenił Radwański.

Komentarze

Więcej w katowicki sport

  • „Zameldować” się mogę bez wahania. Nawet bratu

    Rozmowa z Krzysztofem Gancarczykiem, pomocnikiem GKS-u 1962 Jastrzębie.

    Bogdan Nather22 września 2018
  • Przeciwnicy nie śpią

    Rozmowa z Marcinem Domagałą, trenerem IV-ligowej Polonii Bytom

    Maciej Grygierczyk22 września 2018
  • Przygotowujemy się na trudne spotkanie

    Cztery pytania do Waldemara Fornalika trenera Piasta.

    Krzysztof Brommer22 września 2018
  • Trema jest zawsze. Do… pierwszego gwizdka

    Jakub Dziółka zadebiutuje w niedzielne (po)południe jako pierwszy trener GieKSy. W ten sposób jego piłkarska przygoda zatoczyła koło - jest przecież...

    Dariusz Leśnikowski22 września 2018
  • W grupie siła

    Nie po to właściciel Michał Świerczewski budował szeroką i wyrównaną kadrę, by Raków był uzależniony od jednego lub dwóch graczy. W...

    KRIS22 września 2018
  • Kolejne rozczarowanie

    „Niebiescy” po raz kolejny prowadząc przez większą część meczu nie potrafią dowieźć zwycięstwa do końca.

    Zbigniew Cieńciała21 września 2018
  • Powtórka z żywiołu

    Po dwóch porażkach – w marcu w lidze i w lipcu w sparingu – zabrzanie w końcu odczarowali Piotrkowianina, wygrywając 28:26,...

    Tomasz Mucha21 września 2018
  • Trema jest. Na zero? Muszą postraszyć!

    W sobotnim numerze „Sportu” bogaty serwis informacyjny z różnych dyscyplin i ciekawa publicystyka. W sam raz dla Ciebie!

    Redakcja21 września 2018
  • Z Gandarą na Sandecję

    Po klęsce z ŁKS-em, Krzysztof Brede w bawełnę nie owijał. - Trzeba zapieprzać – powiedział szkoleniowiec „górali”.

    Jakub Kubielas21 września 2018