Zobacz
Do góry

Będzie lepiej niż 20 lat temu

Po meczu w Niżnym Nowogrodzie w rozgrywkach grupowych przeciwko Argentynie, który Chorwaci w wielkim stylu wygrali 3:0, „Sport” zapytał obrońcę chorwackiej reprezentacji Dejana Lovrena o to, czy ten obecny zespół narodowy przebije osiągnięcie tego z 1998 roku, który mundial we Francji zakończył na trzecim miejscu.

– Tak, jesteśmy w stanie to zrobić. Jeśli spojrzysz na skład, na kadrę jakim dysponował tamten zespół z drużyną, którą mamy obecnie, to teraz mamy lepszych zawodników niż dwadzieścia lat temu, ale nie znaczy to nic, jeśli nie będziemy grali dobrze. Jeśli natomiast będzie tak, jak miało to miejsce w starciu z Argentyną, to zajdziemy wysoko – powiedział nam Lovren. Wszystko działo się 21 czerwca, a więc jeszcze w początkowej fazie tegorocznych mistrzostw. Teraz drużyna z takimi piłkarzami w składzie jak Luka Modric, Ivan Rakitic, Mario Mandżukić czy Lovren jest już w półfinale.

Mają piłkarzy z charakterem
– W kraju jest euforia. Wszyscy na ulicach czy w domach rozmawiają tylko o mistrzostwach i czekającym nas meczu z Anglikami. Samochody jeżdżą z flagami, ludzie spacerują w koszulkach naszej reprezentacji. Dzieci też poprzebierane są w piłkarskie stroje. Na mecz na stadionie Łużniki wybiera się 10 tysięcy kibiców, bo tyle mamy biletów. Wszyscy żyją tym spotkaniem i tym co wydarzy się w środę wieczorem – opowiada Tomo Nicota z chorwackiej gazety „Sportske Novosti”, który był na mundialu w Rosji, a teraz jest już w domu.

Przed dzisiejszym spotkaniem zespół z Bałkanów ma jednak swoje problemy. – Nie wiadomo czy zagra Vrsaljko. W jego przypadku decyzja zapadnie przed samym meczem. Natomiast na pewno powinni zagrać Lovren i Subasić, którzy zostali poturbowani w starciu z Rosjanami. Do meczu z Anglią przystąpimy zmęczeni trudnymi meczami w fazie pucharowej mundialu, ale drużyna jest w takiej formie, że stać ją na odniesienie kolejnego zwycięstwa. Osobiście myślę, że tak też będzie, bo w naszej reprezentacji gra wielu zawodników z charakterem, którzy nieraz pokazywali, że nawet w trudnych sytuacjach są w stanie sobie poradzić – podkreśla dziennikarz z Zagrzebia.

Historyczna data
Tomo Nicota zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz. Spotkanie z Anglią odbywa się dla Chorwatów w szczególnym dniu, jakim jest 11 lipca. – Dokładnie 20 lat temu na stadionie w Paryżu pokonaliśmy w meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata Holendrów. Teraz chcemy czegoś więcej. Kibice wierzą, że uda nam się pokonać reprezentację Anglii i wystąpić w niedzielę w finale piłkarskich mistrzostw świata. Sądzę, że tak będzie – mówi dziennikarz „Sportske Novosti”. Gdyby tak się stało, byłby to największy sukces w historii chorwackiej czy w ogóle bałkańskiej piłki.

Komentarze

Więcej w mistrzostwa świata w Rosji