Zobacz
Do góry

Cel może być tylko jeden

Po to się zbroimy, aby wrócić do pierwszej ligi – zapowiada Robert Obst, który niebawem podpisze kontrakt z „Niebieskimi” i ma stanowić o sile obrony zespołu.

Mimo ledwie 23 lat, to właśnie na nim ma opierać się w przyszłym sezonie defensywa „Niebieskich”. [Robert Obst] niebawem powinien związać się z Ruchem kontraktem. – Przedstawiono mi wizję tego, jak wyglądać będzie drużyna. Przyjąłem ją. Na razie jestem najstarszy i teoretycznie najbardziej ograny w gronie obrońców. Mam już jakieś minimalne doświadczenie, dlatego jeśli tylko będę dostawał szansę gry, to wezmę za to odpowiedzialność. Nie boję się tego – podkreśla Obst, który wcześniej występował w Pogoni Szczecin i Wigrach Suwałki.

Gol na pożegnanie

W czerwcu, w ostatniej kolejce minionego sezonu, obserwował z perspektywy rezerwowego, jak „jego” Wigry demolują pogodzonych już ze spadkiem do drugiej ligi chorzowian. – Skończyło się 6:0, czyli wynikiem bardzo nieprzyjemnym. To żadne usprawiedliwienie, ale pamiętajmy, że w Ruchu zagrała wtedy sama młodzież, a my zaliczyliśmy naprawdę bardzo dobry występ, który zwieńczył udany sezon. Niewiele zabrakło nam, by powalczyć w Suwałkach o najwyższe cele – przekonuje Obst, który był zadowolony z roku spędzonego na „polskim biegunie zimna”.

– Na 34 możliwe do rozegrania mecze w I lidze, zaliczyłem 25, z czego 14 w pierwszym składzie. Co prawda grywałem na środku pomocy, a najlepiej czuję się na środku obrony, ale to był dobry czas. Łapałem minuty, zdobyłem jedną bramkę, rozwinąłem się. Dojrzałem też jako człowiek, bo to był mój pierwszy taki wyjazd z domu – opowiada 23-latek, który wcześniej przez całe życie bronił barw Pogoni Szczecin.

W jej barwach (od wiosny 2015 do końca sezonu 2016/17) zanotował 13 występów w ekstraklasie.

– Ile sobie wypracowałem, tyle otrzymałem. Gdyby były większe umiejętności, ciut więcej szczęścia – bo nie ominęły mnie groźne kontuzje – to może uzbierałbym ich więcej. Zagrałem 13 meczów, a w ostatnim, z Koroną Kielce, strzeliłem nawet gola. Okazało się, że na pożegnanie, choć rok temu nie wiedziałem jeszcze, jak historia się potoczy. 16 lat minęło… Trochę smutno, ale jestem ze Szczecina i Pogoń zawsze będzie dla mnie ważna – zastrzega Robert Obst.

Trenerzy go znają

To właśnie z okresu współpracy w „Dumie Pomorza” zna trenerów Dariusza Fornalaka i Karola Michalskiego, którzy wtedy byli asystentami Jana Kociana, a dziś prowadzą Ruch. – Dlatego nie nazwałbym swojego przyjazdu do Chorzowa testami. Z trenerami Fornalakiem i Michalskim pracowałem w Pogoni, wprowadzali mnie do ekstraklasy, dlatego musieliśmy teraz tylko dograć szczegóły. Również z tego względu wybrałem Ruch. Miałem też inne propozycje. Wstępnie zainteresowana była Odra Opole, byłem na testach w Piaście Gliwice, ale gdy nowy kontrakt podpisał Urosz Korun, temat się zamknął. Były oferty z pierwszej ligi. Jedna nawet z zagranicy, tyle że z niższej klasy rozgrywkowej, a uważam, że na to jeszcze przyjdzie czas. Mam 23 lata, chcę rozwijać się i iść w górę, a wierzę, że z Ruchem będzie taka możliwość. Perspektywy są fajne, klub ma piękną historię. Nic, tylko wrócić na szczyt – twierdzi Obst.

Podejście nr 2

Co ciekawe, to nie jest jego pierwsze podejście do Ruchu. – Kiedyś otrzymałem już stąd propozycję, jeszcze w kontekście Młodej Ekstraklasy, ale nie chciałem wtedy wyjeżdżać z domu – opowiada. Ostatecznie, do „Niebieskich” dołączył w ubiegłym tygodniu, podczas zgrupowania w Rybniku-Kamieniu. Wziął udział w sparingu z AS Monaco (0:3), a w kolejnym, z Odrą Opole (2:1), to po faulach na nim chorzowianie uzyskali dwa rzuty karne. – Jedyne, czego mogę trochę żałować, to tego, że tak późno dojechałem. Latem byłem jednak w ciągłym treningu, dlatego fizycznie jest OK, a z „Małym” (Dominikiem Małkowskim – dop. red.) coraz lepiej dogadujemy się już na środku obrony. Na ligę będziemy gotowi. Ruch ma znanych w całej Polsce kibiców i mam nadzieję, że pomogą nam w osiąganiu dobrych wyników. Chyba nikt nie bierze pod uwagę innego celu niż awans. Po to zbroimy się, by wrócić do pierwszej ligi. Jest sporo młodzieży, ale też doświadczonych zawodników, dlatego wierzę, że ta mieszkanka da oczekiwany efekt – podkreśla rosły (192 cm) defensor, który w zespole spotkał kilka znanych twarzy. Ze Szczecina zna się z Michałem Walskim czy Mateuszem Bartolewskim.

Komentarze

Więcej w katowicki sport

  • Pasy rosną w siłę. Musimy wypić to piwo. Asysty dodatkowym bodźcem

    W czwartkowym numerze „Sportu” bogaty serwis informacyjny z różnych dyscyplin i ciekawa publicystyka. W sam raz dla Ciebie!

    Mateusz Wojciechowski20 lutego 2019
  • Kapitan ma być gotowy

    Kontuzja Kamila Nitkiewicza okazała się mniej groźna niż przypuszczano i 32-letni obrońca MKS-u Kluczbork wrócił już do treningów.

    Bogdan Nather20 lutego 2019
  • Napastnik nr 4

    „Niebiescy” są zdecydowani na pozyskanie Mariusza Idzika, testowanego od tygodnia napastnika Miedzi. Możliwe, że to nie koniec personalnych działań na linii...

    Maciej Grygierczyk20 lutego 2019
  • GKS Tychy. Sparingowo najsłabsi

    Tak kiepskich wyników meczów kontrolnych, jak tyszanie, nie notuje tej zimy żaden inny pierwszoligowiec. Świetną okazję na przełamanie drużyna trenera Ryszarda...

    mag20 lutego 2019
  • Dobrą nowina potrzebna od zaraz

    Raków Częstochowa czeka na decyzję w sprawie modernizacji stadionu. Czy dotacja z Ministerstwa Sportu i Turystyki na pewno wyniesie obiecane 20,5...

    Andrzej Zaguła20 lutego 2019
  • Mają tę moc!

    W Sosnowcu daleko jeszcze do hurraoptymizmu, ale wygrana w meczu z Arką (3:2) dała nadzieję na skuteczne zakończenie misji pod hasłem...

    Redakcja20 lutego 2019
  • Lider w szatni i na boisku

    Kolejnym z zakontraktowanych przez Górnika Zabrze zawodników jest Boris Sekulić. To piłkarz, który ma ciekawą biografię.

    Michał Zichlarz20 lutego 2019
  • Płatek: Mistrzostwo? To jest do zrobienia!

    Rozmowa z Arturem Płatkiem, dyrektorem sportowym Górnika Zabrze.

    Redakcja20 lutego 2019
  • Kuba już prowadzi

    W poniedziałek Jakub Błaszczykowski zdobył pierwszego gola dla Wisły od czasu powrotu do klubu, a w gabinetach podpisano ważną umowę.

    Mateusz Miga20 lutego 2019