Zobacz
Do góry

Destruktorzy na horyzoncie

Znamy proporcje planowanych wzmocnień w Zagłębiu Sosnowiec. – Szacujemy je w stosunku 70:30 na korzyść zawodników zorientowanych defensywnie – mówi dyrektor sportowy klubu, Robert Stanek.

Zgodnie z wcześniej powziętym planem przy Kresowej doszło do narady na temat personalnych przetasowań, jakie w obozie beniaminka nastąpić mają w zimowym okienku transferowym. W dyskusji wzięły udział cztery osoby – prezes Marcin Jaroszewski, dyrektor sportowy Robert Stanek, doradca ds. sportowych Robert Tomczyk orz trener Valdas Ivanauskas. Taki model debaty wypracowany został w Zagłębiu dokładnie przed rokiem. Uznano, że spełnia swoją rolę właściwie. Dlatego teraz wdrożony został po raz trzeci.

Budulec na zasieki

Lista zawodników, którzy zimą mają wzmocnić Zagłębie Sosnowiec, opatrzona jest jeszcze klauzulą „top secret”. – Chcemy bardzo porządnie wzmocnić zespół – zapewnia dyrektor Stanek. – Nie przyjdą do nas piłkarze, których trzeba testować. Każdy z nich legitymował się będzie określoną wartością sportową. Testy przewidujemy tylko medyczne. Jeśli wypadną pomyślnie, od razu przejedziemy do podpisywania kontraktów. Proporcje planowanych wzmocnień szacujemy w stosunku 70:30 na korzyść zawodników zorientowanych defensywnie.

Valdas Ivanauskas: Nie rozumiem postawy niektórych zawodników

Takie postawienie sprawy nie dziwi zważywszy na fakt, że Zagłębie straciło do tej pory najwięcej bramek spośród wszystkich drużyn ekstraklasy – aż 35. W orbicie zainteresowań klubu znajdują się zatem nie tylko boczni i środkowi obrońcy, ale również defensywni pomocnicy. Narodowość? Nie gra większej roli. Na Kresową może trafić w najbliższych tygodniach tylu samo Polaków, co graczy z obcym paszportem.

Legia pożegna

Wbrew wcześniejszym przypuszczeniom w tym tygodniu na Stadionie Ludowym nie pojawi się żadna nowa twarz. Nie nastąpi to również po najbliższym weekendzie. Do pierwszych wzmocnień dojdzie dopiero po meczu z Legią Warszawa, zaplanowanym na 20 grudnia. Starcie z mistrzem Polski będzie dla sosnowiczan ostatnim występem w tym roku. A dla części zawodników – pożegnaniem z zespołem Zagłębia.

– Na listę transferową trafić może 4-5 zawodników z obecnej kadry, tak jak wcześniej mówiliśmy – przypomina dyrektor Stanek. – Lista nie jest jeszcze gotowa. Zostały nam trzy mecze do rozegrania w tym roku i trzeba z nich wyciągnąć jak najwięcej. W dużej mierze na ich podstawie podejmiemy ostateczne decyzje. Będziemy bacznie obserwować cechy wolicjonalne poszczególnych piłkarzy, czyli zaangażowanie sportowe i ambicję.

Pogromcy lęku

Przed Zagłębiem trudny wyjazd do Szczecina. W Grodzie Gryfa tej jesieni na kolana rzucane były zespoły, które walczą o tytuł mistrza Polski. Czy sosnowiczanie są skazani na pożarcie? Jeszcze raz dyrektor Stanek: – W Gliwicach zespół ze Szczecina przegrał właśnie 0:3. My na tym samym stadionie bezbramkowo zremisowaliśmy. Jakieś wnioski można sobie z tego wyciągnąć. Nie należy się Pogoni bać. Trzeba wyjść na murawę z wiarą we własne możliwości. Jeśli ktoś opuszcza szatnię ze strachem przed porażką, to lepiej żeby w ogóle z niej nie wychodził…

 

Na zdjęciu: Na rundę wiosenną w Sosnowcu zostaną tylko najtwardsi z twardych. Szymon Pawłowski (z lewej) i Konrad Wrzesiński o miejsce w kadrze mogą być spokojni…

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa