Zobacz
Do góry

Dobra strona demolki

Kibice Zagłębia Sosnowiec sobotniej konfrontacji z Wisłą Płock mogą oczekiwać z niewymuszonym optymizmem. W ostatnich trzech latach na wysoką porażkę ich zespół odpowiadał zwykle kompletem punktów…

Bolesne starcie z Jagiellonią Białystok (1:4) nie było dla sosnowiczan pierwszym tego typu doświadczeniem, od kiedy w 2015 roku wyrwali się z II-ligowych opłotków. W tym okresie Zagłębie wysoko przegrywło w sumie sześć razy. Co ciekawe, aż w pięciu przypadkach kolejny mecz kończyli triumfem.

31.10.2015: Dolcan Ząbki – Zagłębie 4:1 (2:0)

Pierwsza tak bolesna porażka Zagłębia po awansie na bezpośrednie zaplecze ekstraklasy. Wszystkie bramki zdobyli gospodarze. Gol w rejestrze sosnowiczan to efekt samobójczego trafienia Szymona Matuszka. Spośród obecnych zawodników Zagłębia wyprawę do Ząbek pamiętają jeszcze tylko Martin Pribula i Żarko Udoviczić.

Reakcja na porażkę: Już w następnej kolejce sosnowiczanie pokonali u siebie Chrobrego Głogów 2:0. W takim samym stosunku wygrali również kolejne spotkanie – tym razem z ekstraklasową Cracovią w gościnie. Nagrodą był awans do półfinału Pucharu Polski!

Drabicki: Wyjadaczy marmolady też trzeba mieć

6.12.2015: Zawisza Bydgoszcz – Zagłębie 6:1 (4:1)

Mecz był wyrównany, dopóki oba zespoły grały w pełnych składach. Nie trwało to jednak długo – raptem osiem minut. Wtedy właśnie boisko po czerwonej kartce opuścić musiał stoper gości, Łukasz Sołowiej. To była uwertura nieszczęścia. Dwa gole dla gospodarzy zdobył Szymon Lewicki, który na mecie rozgrywek cieszył się z korony króla strzelców. Wtedy jeszcze nie wiedział, że dwa sezony później okaże się najlepszym snajperem Zagłębia.

Reakcja na porażkę: Był to ostatni mecz sosnowiczan w roku 2015, więc na okazję do odreagowania sportowej złości przyszło czekać długie tygodnie. Zima przepracowana została jednak solidnie. W dwóch pierwszych potyczkach rundy wiosennej ekipa z Kresowej zdobyła cztery punkty – najpierw było 2:0 z Wigami Suwałki, potem 2:2 z Arką Gdynia. W obu przypadkach na obcym terenie.

11.03.2017: Sandecja Nowy Sącz – Zagłębie 5:0 (2:0)

Rozmiary klęski mogły być bardziej okazałe, ale w 80. minucie Bartłomiej Dudzic nie wykorzystał rzutu karnego. W bramce Zagłębia stał Jakub Szumski. Był to jego ostatni występ przed wykryciem u niego mononukleozy. Choroba wykluczyła go z gry na dwa miesiące, a przez moment zachodziło nawet podejrzenie, że na boisko nie wróci już nigdy.

Reakcja na porażkę: Sosnowiczanie szybko odkupili winy, wygrywając trzy z czterech kolejnych spotkań – w tym dwa arcyprestiżowe. W derbach regionu pokonali u siebie 1:0 GKS Katowice, a niedługo później – 2:1 Górnika Zabrze na jego stadionie. Do tego doszła wygrana 4:0 z MKS-em w Kluczborku.

18.08. 2017: Miedź Legnica – Zagłębie 4:1 (3:0)

Pierwszą, i jak na razie jedyną, bramkę w barwach Zagłębia zdobył w tym spotkaniu Mateusz Cichocki. Boiskowa dyspozycja sosnowiczan była dramatyczna. Za potknięcie w Legnicy posadą zapłacił trener Dariusz Banasik. Dowiedział się o tym krótko po konferencji prasowej na murawie.

Reakcja na porażkę: Nowo mianowany szkoleniowiec, Dariusz Dudek, swoją kadencję zaczął udanie. W debiucie wygrał na Stadionie Ludowym 1:0 z Puszczą Niepołomice. Zaraz potem zremisował 2:2 na obiekcie Rakowa Częstochowa. Sosnowiczanie prowadzili w tym meczu dwiema bramkami…

12.08.2018: Lech Poznań – Zagłębie 4:0 (3:0)

Dla napastnika gospodarzy, 20-letniego Pawła Tomczyka, był to pierwszy występ w ekstraklasie w wyjściowym składzie. Już do przerwy trafił do siatki dwukrotnie. I jak na razie to jego jedyne bramki na najwyższym szczeblu rozgrywek.

Reakcja na porażkę: Tydzień później sosnowiczanie gościli u broniącej tytułu Legii i przegrali 1:2, choć w opinii wielu obserwatorów na przegraną nie zasłużyli. W trzech olejnych potyczkach zebrali po punkcie. To efekt remisów ze Śląskiem Wrocław, Arką Gdynia i Górnikiem Zabrze.

6.10.2018: Lechia Gdańsk – Zagłębie 4:1 (2:1)

Historia zatoczyła koło i tym razem z funkcją pierwszego szkoleniowca pożegnał się Dudek. Tyle że nie doszło do tego na murawie. Była to bardziej rezygnacja niż dymisja z góry. Trener uznał, że formuła się wyczerpała i podziękował za daną mu w Sosnowcu szansę.

Reakcja na porażkę: Przybyły z odsieczą Valdas Ivanauskas zaczął dokładnie jak kiedyś Dudek – cztery punkty w dwóch pierwszych próbach. Po domowym zwycięstwie nad Miedzią Legnica 3:1, przyszedł wyjazdowy remis 2:2 z Wisłą Kraków. Zaraz potem na Kresowej pojawili się goście z Białegostoku…

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa