Zobacz
Do góry

Jedno wielkie dryfowanie

Z najważniejszych imprez 2018 roku polscy dżudocy wrócili z niczym i znaleźli się na światowym marginesie.

Miarą jakości są wyniki mistrzostw świata, w mniejszym stopniu ME, bowiem ciężar dyscypliny leży w Azji. Polscy zawodnicy zarówno z ME w Tel Awiwie, jak i z MŚ w Baku wrócili z niczym. Stało się to niestety regułą i nie zmienia tego brąz mistrzostw świata 2017 Agaty Ozdoby.

Margines dyscypliny

W stolicy Izraela siódmy był Maciej Sarnacki (plus 100 kg), a pierwszy raz w okolicach medalu czempionatu świata zakręcił się Damian Szwarnowiecki (81 kg), od lat postrzegany jako talent, dotąd mający kłopoty z potwierdzeniem tego w międzynarodowym gronie. Słowem – polskie dżudo znalazło się na marginesie dyscypliny. Potwierdzeniem nieskuteczności metod szkoleniowych była dymisja, po dwóch latach pracy, duetu trenerów kadr narodowych – Mariana Tałaja i Zbigniewa Pacholczyka.

Teraz całość znalazła się w rękach Mirosława Błachni i on ma pilotować akcję „igrzyska w Tokio”. Gdyby dziś zamknąć olimpijski ranking, do stolicy Japonii pojechaliby Agata Perenc (52 kg), Anna Borowska (57 kg), Agata Ozdoba (63 kg), Daria Pogorzelec (70 kg), Beata Pacut (78 kg), Damian Szwarnowiecki (81 kg) i Maciej Sarnacki (plus 100 kg), ale to półmetek walki o igrzyska, a realnie oceniając nasze możliwości możemy liczyć na 3-4 nominacje, bez najmniejszych gwarancji zdobycia medalu olimpijskiego (ostatnie Pawła Nastuli i Anety Szczepańskiej datują się na 1996 r.).

Bez światowej czołówki

Gdzieś w 2018 roku pogubili się Pogorzelec (70 kg), Borowska (56 kg), Ozdoba (63 kg), Piotr Kuczera (90 kg), a Maciej Sarnacki (plus 100 kg) zdaje się tkwić wciąż w tym samym miejscu.

Na polskich matach nie ma nikogo, o kim da się powiedzieć, że przynależy do światowej czołówki. Nawet medale prestiżowych zawodów Grand Slam Karoliny Pieńkowskiej (druga w 52 kg) w Duesseldorfie i Beaty Pacut (trzecia w 78 kg) w Abu Dhabi są wyjątkiem, nie regułą. Brakuje powtarzalności. Podium w PŚ (a tu byliśmy częstymi „okupantami”) to przy Grad Slam i Grand Prix druga liga. Jeśli do tego dodamy, że na mistrzostwach Polski w niektórych kategoriach – szczególnie kobiecych – zgłosiło się 5-7 kandydatów na czempionów, to z czego wybierać, z kim rywalizować?

Swego rodzaju listkiem figowym są medale juniorów i kadetów, których było sporo, ale jak uczy doświadczenie, wraz z dorastaniem 70 procent z nich odejdzie w sportowy niebyt. A ci, którzy zostaną – tu można przywołać przykład Szwarnowieckiego – będą mieli ogromne problemy z zaistnieniem w dorosłym dżudo.

 

(czak)

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w sportowy mix

  • Wrócili z zaświatów

    Katowiczanie wygrali w Krakowie i nadal są w grze o finał Polskiej Hokej Ligi.

    Redakcja20 marca 2019
  • Sekundy od zwycięstwa

    GTK Gliwice stracił zwycięstwo w Szczecinie na 9 sekund przed końcem. To jego piąta porażka z rzędu. Polski Cukier dopiero za...

    mic20 marca 2019
  • Światełko w tunelu

    GTK Gliwice przegrało cztery ostatnie mecze. Czy przełamie się w Szczecinie?

    mic20 marca 2019
  • Tym razem chyba się uda…

    Po wielu latach przymiarek sponsor PGNiG w końcu doprowadzi od przyszłego sezonu do powstania zawodowej ligi piłki ręcznej kobiet.

    Zbigniew Cieńciała20 marca 2019
  • Kropka nad „i”?

    Hokeiści Comarch Cracovii po roku nieobecności znów mają szanse zagrać w finale.

    Włodzimierz Sowiński20 marca 2019
  • Mistrzostwa Świata. Egzotyczni, ale mocni

    Najpierw Wenezuela, potem Chiny, a na końcu Wybrzeże Kości Słoniowej - w takiej kolejności biało-czerwoni zagrają w pierwszej fazie mistrzostw świata....

    mic19 marca 2019
  • Kolekcjonerka Magda

    W miniony weekend KS Górnik Bytom gościł uczestników halowych młodzieżowych mistrzostw Polski U23.

    Redakcja19 marca 2019
  • Półfinał play offu. Znowu horror

    W trzecim meczu tyszan z „Szarotkami” potrzebna była druga dogrywka. Na razie decyduje własne lodowisko.

    Włodzimierz Sowiński18 marca 2019
  • Samolej: Szalona determinacja

    Trzy pytania do Gabriela Samoleja byłego reprezentant kraju, dziś komentatora TV.

    Włodzimierz Sowiński18 marca 2019