Zobacz
Do góry

Krótka piłka mundialowa. Francuski przepis na tytuł mistrzowski

Po miesiącu śledzenia mundialowych rozgrywek nadeszła pora na zapiski końcowe, poświęcone oczywiście wyrachowanemu mistrzowi świata. Wystrzegającemu się nie tylko fajerwerków, ale – generalnie – jakichkolwiek zbędnych efektów, minimalistycznemu, ale do bólu skutecznemu. I zdecydowanie najbardziej kompletnemu zespołowi rosyjskiego turnieju, dzięki czemu Francuzi wygrali mistrzostwa w cuglach, bez konieczności rozgrywania choćby jednej dogrywki.

Mieli też jednak indywidualności, które w decydujących momentach potrafiły przypomnieć o swoim istnieniu. Paul Pogba w finale dał próbkę wielkiej klasy, kontynuując robotę, którą zaczął Antoine Griezmann, zaś wykończył Kylian Mpabbe. Największym bohaterem półfinału był trener Didier Deschamps, który zademonstrował taktyczny kunszt, choć oczywiście trudno, aby splendor za zwycięskiego gola nie spłynął też na Samuela Umtitiego. W ćwierćfinale pierwszoplanową postacią był Raphael Varane, skuteczny pod bramką Urugwajczyków i bezbłędny na własnym przedpolu. 1/8 finału z Argentyną była popisem Mbappe, w fazie grupowej punkty niezbędne do zapewnienia sobie w oszczędny, ale pewny sposób awansu do play-offów najpierw zapewnili Pogba z Griezmannem, a następnie Mbappe.

Hugo Llorisa zapamiętamy co prawda głównie z finałowego babola, ale do stanu 4:1 w decydującym o złotym medalu spotkaniu z Chorwacją – kiedy wyraźnie się rozluźnił i myślami był już przy dekoracji – bronił z fantastyczną skutecznością. N’Golo Kante i Blaise Matuidi, czyli ludzie od czarnej roboty, czyścili prawie wszystko, co było do wyczyszczenia. Natomiast obaj boczni obrońcy, Benjamin Pavard i Lucas Hernandez to największe objawienia w zestawie Deschampsa. Przyjechali na turniej do Rosji w roli noname’ów, wyjechali zaś stamtąd jako Panowie Piłkarze.

W kadrze trójkolorowych z różnych względów zabrakło kilku czołowych piłkarzy, ale jeszcze raz okazało się, że przepis na sukces stanowi sięgnięcie po zawodników, którzy do siebie pasują, a nie tych z najwyższymi indywidualnymi umiejętnościami, co wiąże się również najwyższym ego. OK., tę regułę, jak każdą, zdaje się potwierdzać wyjątek, któremu na imię i nazwisko Olivier Giroud, ale z jakiegoś dobrze uargumentowanego powodu DD konsekwentnie trzymał na boisku dziewiątkę, która właściwie nie dochodziła do sytuacji strzeleckich. 32-letni napastnik nie wziął się jednak w kadrze Francji z przypadku, w 81 meczach Les Bleus zdobył przecież 31 goli. Zatem wie na czym to polega, tylko na rosyjskich boiskach nie rozbił z posiadanej umiejętności użytku…

A skoro już o wieku mowa, to zespół Deschampsa z pewnością jeszcze nie osiągnął w finałach MŚ’18 apogeum. Każdy z obrońców ma średnio 23,5 roku, natomiast tercet turbokozaków Pogba–Griezmann-Mbappe równo 24! Zaś 27-letni Kante także powinien jeszcze się rozwijać i optimum osiągnąć dopiero na turnieju w Katarze za 4 lata. I to jest najbardziej niezwykłe w reprezentacji Francji, iż tak młody zespół potrafił być tak dojrzały, że nie tylko jakością, ale i cwaniactwem pobił Argentynę, Urugwaj, Belgię i Chorwację. Nikt nie ma prawa powiedzieć, że największym atutem Tricolores była turniejowa drabinka, w fazie pucharowej w bezpośrednich starciach wyeliminowali przecież najlepsze zespoły z Ameryki Południowej (nie licząc Brazylii, która nie dotrwała do konfrontacji z trójkolorowymi) i najlepiej w Rosji prezentujące się drużyny z Europy. A że nie zagrali pięknie? Cóż, na mundial przyjeżdża się w pierwszej fazie po punkty, zaś w drugiej – po awanse. Za styl nie tylko nikt nie przyznaje punktów, o stylu nikt wręcz nie pamięta; zwłaszcza jeśli nie ma wyników. Hiszpanie i Portugalczycy rozegrali prawdopodobnie najpiękniejszy mecz na rosyjskim mundialu, pytanie tylko, co dziś z tego mają? Natomiast Francuzi na chwilowy pokaz fajerwerków – ale powiązany z dekoncentracją i chaosem w defensywie – pozwolili sobie jedynie w potyczce z Argentyną. Wcześniej i później byli w oszczędni, wręcz zimni, ale – co oczywiście najważniejsze – bardziej skuteczni od przeciwników.

Podstawowe pytanie, jakie należy zadać po mundialu w Rosji nie brzmi zresztą: – Czy po mundialu Les Bleus nadal będą królować w światowej piłce? – bo to jest oczywiste – tylko: – Jak długo potrwa ich dominacja? Generacja, którą niczym Napoleon w najlepszym dla siebie okresie dowodził Deschamps jest przecież świetna, a kluczowi piłkarze mogą być – i będą – wyłącznie lepsi. Zespół aktualnych mistrzów świata rokuje na tyle dobrze, że bez trudu powinien dorównać złotej drużynie hiszpańskiej z lat 2008, która dwa razy zwyciężyła w Euro i na mundialu w RPA. A przecież chłopcy DD już mają na koncie udział w finale ME…

Komentarze

Więcej w mistrzostwa świata w Rosji

  • Kiedy ludzie ginęli dla piłki

    Czy można z futbolowego szczytu trafić do obozu pracy? Jak układać się z będącymi u władzy mordercami?

    Michał Zichlarz8 sierpnia 2018
  • Kręcina: „Narodowy” nie zawsze znaczy „dobry”

    Druga część rozmowy „Sportu” ze Zdzisławem Kręciną, byłym sekretarzem generalnym PZPN-u W pierwszej części rozmowy Zdzisław Kręcina mówił m.in.: Nie jestem...

    Dariusz Leśnikowski1 sierpnia 2018
  • Kręcina: Prezes może wszystko. Nie tylko ten prezes…

    Zdzisław Kręcina, były sekretarz generalny PZPN, w rozmowie ze „Sportem” DARIUSZ LEŚNIKOWSKI: Gdzie pan był, kiedy pana w środowisku nie było?...

    Dariusz Leśnikowski30 lipca 2018
  • Novikovas do gry

    Litewski pomocnik Jagiellonii, Arvydas Novikovas, który w meczu pierwszej kolejki został bardzo ostro potraktowany przez Sławomira Peszkę, odczuwał przez kilka dni...

    JK27 lipca 2018
  • Zaprezentują się kibicom

    Pierwotnie miała odbyć się przed tygodniem, ale wtedy plany te storpedowała pogoda.

    mag26 lipca 2018
  • Erik „poczuł klimat”. A ja mu pogratulowałem

    Rozmowa z Szymonem Żurkowskim, pomocnikiem Górnika Zabrze

    Dariusz Leśnikowski26 lipca 2018
  • Argentyna szuka selekcjonera

    Czterech kolejnych trenerów pożegnało się z reprezentacjami, które prowadziło podczas mundialu w Rosji.

    Jakub Kubielas19 lipca 2018
  • Mundial i polityka

    Kary więzienia i stadionowe zakazy. Takie sankcje spotkały członków zespołu Pussy Riot, którzy przerwali finałowe spotkanie mundialu w Moskwie.

    Michał Zichlarz19 lipca 2018
  • Mistrzostwa z tysiąca i jednej nocy

    Do kolejnego mundialu zostały jeszcze cztery lata, ale już śmiało można powiedzieć, że będę to specjalne i jedyne w sobie mistrzostwa....

    Michał Zichlarz18 lipca 2018