Zobacz
Do góry

Piwo za darmo

Przeglądając angielskie media można dojść do bardzo prostego wniosku. Anglicy na nowo pokochali swoją reprezentację.

Można cofnąć się w czasie i nie trudno wówczas odnaleźć odgłosy frustracji i rozczarowania. „Synowie Albionu” przeważnie zawodzili. Tymczasem drużyna Garetha Southgate’a, po której nikt nie oczekiwał cudów, jest w półfinale mistrzostw świata.

Głos na ten temat zabrali nawet ci, których generalnie nie pyta się o reprezentację Anglii. Jak na przykład Paul Gascoigne. „Gazza”, którego problemy natury prywatnej wyniszczyły od środka, pochwalił zespół w sposób zdecydowany. Przypomnijmy, że zawodnik ten jest symbolem jednego z największych dramatów w historii reprezentacji Anglii.

Podczas mundialu w 1990 roku, który był rozgrywany we Włoszech, piłkarz ten grał znakomicie. W dogrywce półfinałowego meczu z RFN-em obejrzał żółtą kartkę i zalał się rzewnymi łzami. Chodziło bowiem o to, że napomnienie eliminowało go z ewentualnego występu w finale. Ostatecznie jednak Anglia do decydującej rozgrywki nie awansowała, bo przegrała tamto spotkanie po rzutach karnych.

– Jestem pełen podziwu dla tego, czego dokonali ci chłopcy. Oni mogą zdobyć mistrzostwo świata. Byłoby to coś fantastycznego. Myślę, że wszyscy powinniśmy wierzyć w ich umiejętności. Harry Kane jest znakomity. Grałem w jednej drużynie z Garym Linekerem. A później z Alanem Shearerem. Koledzy moi kochani! On jest od was lepszy – mówi „Gazza”. Ten sam, o którym nieżyjący już były angielski selekcjoner, Bobby Robson, powiedział, że był… najgłupszym piłkarzem, z którym pracował, a jednocześnie najbardziej utalentowanym. Anglia, przed półfinałem z Chorwacją, wierzy w to, że uda się awansować do decydującej rozgrywki. Mecz rozegrany zostanie dopiero w środę.

Tymczasem już wczoraj setki angielskich pubów ogłosiły, że podczas transmisji ze spotkania serwować będą darmowe piwo. Ilość miejsc – ograniczona.

Komentarze

Więcej w mistrzostwa świata w Rosji