Zobacz
Do góry

Pożar w Rakowie ugaszony

Choć zespół spod Jasnej Góry ma szeroką i wyrównaną kadrę to zupełnie nieoczekiwanie problemem była mała liczba młodzieżowców.

Stąd właśnie ostatnie ruchy transferowe były skupione na załatwieniu tej sprawy. Do niedawna Raków miał w kadrze tylko dwóch piłkarzy spełniających wymogi młodzieżowca, czyli mających 21 lat lub mniej. Tymi zawodnikami byli dwaj pomocnicy – Adam Radwański (rocznik 1998) i bohater ostatniego meczu z Odrą Opole – Miłosz Szczepański (1998).

– Faktycznie mieliśmy problem, bo to dwaj piłkarza grający w tej samej formacji, a przecież zdarzają się kontuzje i kartki – przyznaje trener Rakowa Marek Papszun. Sztab szkoleniowy i władze częstochowskiego klubu postanowiły zaradzić tym niedoborom i wypożyczony z Pogoni skrzydłowego bądź też napastnika Marcina Listkowskiego (1998) oraz bramkarza Wisły Kraków Kacpra Chorążkę (1999).

Trzeci do bramki z Krakowa?

Zwłaszcza ten pierwszy, ofensywny zawodnik powinien dać trenerowi Papszunowi duży komfort w „szafowaniu” młodzieżowcami. Jak pisaliśmy kilka dni temu Listkowski może grać, jako napastnik lub za jego plecami, a w Szczecinie ostatni najczęściej grywał na bokach pomocy.

Gorzej może być z Chorążką, bowiem pozyskany tego lata, doświadczony bramkarz Michał Gliwa, od początku sezonu stał się bardzo mocnym punktem częstochowian. Wydaje się, że Raków postawiłby na Chorążke tylko w awaryjnej sytuacji, gdyby z różnych względów nie mogli zagrać trzech wcześniej wymienieni młodzieżowcy.

Komentarze

Więcej w katowicki sport