Zobacz
Do góry

Sa Pinto nic nie obiecuje

Mecze Legii z Lechem nie bez racji uznawane są za ligowe klasyki. W obecnej dekadzie warszawiacy wywalczyli przecież tytuł pięciokrotnie, zaś zespół z Bułgarskiej – dwa razy.

Poznaniacy i w tym roku nie kryją apetytów na odebranie mistrzostwa klubowi ze stolicy, ale po bardzo udanym początku sezonu mocno wyhamowali w kolejkach poprzedzających przerwę na reprezentację. Na tyle, że w niedzielę przy Łazienkowskiej nie będą uważani za faworytów. Nawet mimo że gospodarze pod wodzą Ricardo Sa Pinto, wciąż są dalecy od optymalnej dyspozycji.

Sa Pinto apeluje do kibiców

– Nie mogę obiecać, że już w meczu z Lechem będzie to Legia, jaką chciałbym widzieć. W ostatnich tygodniach pracowaliśmy bardzo ciężko, ale trudno było inaczej, skoro teraz pochylamy się nad tożsamością zespołu. Ćwiczymy również automatyzmy, a także organizację gry w fazie ataku i obrony – powiedział na przedmeczowej konferencji trener Sa Pinto. – Z pewnością jednak odczuwamy głód zwycięstwa. Jesteśmy świadomi stawki spotkania, i w niedzielę pokażemy wszystko to, co najlepszego udało nam się wspólnie wytrenować.

Pięć wniosków po przerwie

Portugalczyk zwrócił się z apelem do zawodników o odpowiedzialność za wynik rywalizacji z Kolejorzem. Osobny fragment wypowiedzi skierował do kibiców. Ostatnio sympatycy Legii nie skrywali dezaprobaty dla kiepskich wyników oraz braku stylu w grze zespołu. W efekcie mijali mecze przy Łazienkowskiej coraz szerszym łukiem.

– Liczę na to, że w najbliższych tygodniach będziecie z nami i będziecie naszym dwunastym zawodnikiem – zachęcił Ricardo Sa Pinto, który obiecał, że w zamian za wsparcie fani zobaczą na boisku jedenaście… lwich serc.

Szorowanie o luksemburskie dno

Czy możliwa jest tak diametralna przemiana po ostatnich treningach w zespole, w którym od początku sezonu największe zastrzeżenia można było mieć do formy mentalnej – pokaże dopiero mecz z Kolejorzem.

Cezary Kucharski, były piłkarz Legii, i stały bywalec przy Ł3 nie ma w tym względzie wątpliwości.

– Porażka z Luksemburczykami była niczym szorowanie po dnie. Teraz może być już tylko lepiej. Ciężkie treningi, które zaproponował piłkarzom Sa Pinto są zapowiedzią poprawy formy mistrzów Polski – stwierdził były menedżer Roberta Lewandowskiego.

Uśmiech właściciela, pech obrońcy

Po raz pierwszy od dawna, można było też w minionym tygodniu dostrzec uśmiech u właściciela i prezesa stołecznego klubu. Przyznał, że ostatnio często bywał w siedzibie klubu i za każdym razem oglądał zamknięte przed mediami i kibicami zajęcia.

– To nie jest łatwy moment dla Legii, ale widząc, co piłkarze robią pod kierunkiem Sa Pinto na tych treningach i jak mocno pracują, wreszcie mogłem odetchnąć – ocenił Dariusz Mioduski.

Z obozu Lecha napłynęła natomiast informacja o osłabieniu przed meczem z Legią. Urazu kości strzałkowej nabawił się podczas treningu Nikola Vujadinović. Obrońca Kolejorza doznał kontuzji po zderzeniu z kolegą z drużyny. Czarnogórzec rozpoczął już rehabilitację, ale przerwa w treningach potrwa co najmniej kilka tygodni.

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa

  • Teraz trzeba wygrać u siebie

    Rozmowa z Igorem Angulo, napastnikiem Górnika .

    Michał Zichlarz19 września 2018
  • Fatum snajperów z Kresowej

    Po awansie na bezpośrednie zaplecze ekstraklasy po miano najskuteczniejszego strzelca Zagłębia sięgało trzech różnych zawodników. Najnowsza historia żadnego z nich nie...

    żuk19 września 2018
  • Pokaz frustracji „kibiców”

    Od zajść podczas marcowych derbów Piasta z Górnikiem minęło pół roku.

    Krzysztof Brommer19 września 2018
  • To może być pożegnalna runda!

    Jeśli Vamara Sanogo odejdzie z Zagłębia Sosnowiec zimą, to na pewno nie w trybie nagłym. Klub zabezpieczył się przed takim scenariuszem...

    Łukasz Żurek19 września 2018
  • Jest pierwsza dymisja w Wiśle Kraków!

    To pierwsze reakcja po publikacji programu „Superwizjer” TVN dotyczącego związków Wisły Kraków z grupami przestępczymi. Rezygnację z funkcji wiceprezesa Rady Towarzystwa...

    Mateusz Miga18 września 2018
  • Postać kolejki – Filip Starzyński

    Rzadko w naszej lidze się zdarza, żeby ktoś zdobył gola bezpośrednio z rzutu rożnego. W ostatniej kolejce ta sztuka udała się...

    zich18 września 2018
  • Wpadka kolejki. Problemów trenerowi nie odjął

    W poprzednim sezonie Jakub Słowik został uznany przez kibiców najlepszym zawodnikiem Śląska Wrocław.

    Jakub Kubielas18 września 2018
  • Irlandczyk zrobił wejście smoka

    Napastnik Jagiellonii Białystok Cillian Sheridan, który był już „na wylocie” z klubu, w meczu z Cracovią zdobył dwa gole.

    Bogdan Nather18 września 2018
  • Klub w szponach gangsterów?

    Na boisku rządzi Rafał Boguski. A kto rządzi w wiślackich gabinetach?

    Mateusz Miga18 września 2018