Zobacz
Do góry

Serio trwaj!

Tyszanie mają już 18. zwycięstwo z rzędu, ale nie patrzmy na serię – mocno akcentuje doświadczony napastnik, Adam Bagiński.

Hokeiści GKS-u Tychy na finiszu sezonu zasadniczego prezentują się bardzo dobrze i kroczą od wygranej do wygranej. Przed nimi teraz najważniejsze spotkanie, w piątek w Katowicach, i ono zadecyduje o 1. lokacie w sezonie zasadniczym.

Oba zespoły w ciągu 2 dni rozegrały ważne spotkania. Obrońcy tytułu mistrzowskiego, by zachować szansę na 1. lokatę, musieli potyczkę z „Szarotkami” wygrać. Od razu przystąpili do szturmu i bramka Przemysława Odrobnego była ostrzeliwana ile wlezie. Jednak golkiper gości po raz kolejny pokazał się z jak najlepszej strony i w I tercji zachował czyste konto (obronił 14 strzałów), choć gospodarze uderzali z bliższej i dalszej odległości, zwłaszcza w przewadze.

Władze Bytomia chcą rozmawiać

Druga odsłona była zdecydowanie ciekawsza i, co najważniejsze, w końcu widzieliśmy bramki, choć powinno być ich więcej. Sytuacji było mnóstwo z jednej i drugiej strony, ale zawodnicy z najbliższej odległości trafiali w bramkarzy bądź też posyłali krążek obok bramki. Gospodarze uzyskali prowadzenie w najmniej oczekiwanym momencie, gdy na ławie kar przebywał Filip Komorski. Gdy pozostało mu 26 sek. do wyjścia na lód Michael Cichy i Alex Szczechura przeprowadzili akcję i ten drugi umieścił krążek w siatce. Wyrównanie padło po zamieszaniu w tercji gospodarzy. Marcin Kolusz uderzał z daleka i „gumę” po drodze strącił Mateusz Michalski. Gospodarze znów z impetem ruszyli do ataku i Andrej Michnow „na raty” umieścił krążek w siatce. Ukrainiec strzelił z bliska i Odrobny odbił krążek, ale przy dobitce był już bezradny. To prowadzenie było w pełni zasłużone, bo tyszanie posiadali inicjatywę. Ostatnia tercja zaczęła się od 2 min kary technicznej dla gości za opóźnianie gry. Tyszanie zdobyli gola, ale sędzia po analizie wideo uznał, że był spalony w polu bramkowym. Sporo emocji było w końcówce, bo Odrobny zjechał z lodu i „górale” byli w ofensywie.

 

GKS TYCHY – TATRYSKI PODHALE NOWY TARG 2:1 (0:0, 2:1, 0:0)

1:0 _ Szczechura – Cichy (24:04, w osłabieniu), 1:1 – Michalski – Kolusz – Zapała (28:48), 2:1 – Michmow – Komorski – Sykora (32:58).

Sędziowali: Marcin Polak i Paweł Breske – Marcin Młynarski i Mateusz Bucki. Widzów 1000.

TYCHY: Murray; Pociecha – Ciura, Bryk (2) – Górny, Novajovsky – Jeronaw (2), Kolarz – Kotlorz; Szczechura (2) – Cichy – Sykora (2), Bagiński – Rzeszutko – Klimenko, Michnow – Komorski (2) – Jafimienka, Witecki (2) – Galant – Gościński. Trener Andrej GUSOW.

PODHALE: Odrobny; Tolvanen – Wajda, Jaśkiewicz – Kolusz, Mrugała (2) – Hovinen (2); Różański (4) – Koski – Worwa, Guzik – Neupauer – Wielkiewicz, Michalski (2) – Zapała – Sammalmaa, Siuty – Moksunen – D. Kapica. Trener Tomek VALTONEN.

Kary: Tychy – 12 min., Podhale – 10 (2 tech.) min.

 

Liczba

800

tyle meczów ligowych tyskich barwach rozegrał Adam Bagiński.

Na zdjęciu: Alex Szczechura (z lewej) był niezwykle aktywny i swoją grę udokumentował ważnym golem w osłabieniu.

 

Wyniki pozostałych meczów kolejki

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC – COMARCH CRACOVIA 5:4 (2:2, 1:1, 2:1)

1:0 – Piotrowski – Sikora – Stojek (3:03), 1:1 – Zygmunt – Bryniczka – Kamiński (10:02), 2:1 – Słaboń – T. Kozłowski (15:07), 2:2 – Trvdon – Domogała – Svec (19:02), 2:3 – Csamango – Vachovec (35:01), 3:3 – Luka – Stoklasa – Turon (38:36), 4:3 – Bernacki – Jaskólski – Podsiadło (44:40), 5:3 – Stoklasa – Horzelski – Luka (48:08, w przewadze), 5:4 – A. Domogała – Zygmunt – Svec (50:19).

PGE ORLIK OPOLE – TAURON KH GKS KATOWICE 0:4 (0:1, 0:1, 0:2)

0:1 – Starzyński – Malasiński – Krężołek (3:53), 0:2 – Strzyżowski – Jass – Laakkonen (33:50, w przewadze), 0:3 – Urbanowicz – Strzyżowski – Tomasik (45:20), 0:4 – Rohtla – Laakkonen – Deveczka (53:58).

ENERGA TORUŃ – JKH GKS JASTRZĘBIE 2:5 (0:1, 2:3, 0:1)]

0:1 – Sulka – Wałęga – Dubinin (14:22), 0:2 – Jarosz – Gimiński – Paś (21:47, w osłabieniu), 1:2 – Dołęga – Parzizek – Mencjuk (23:22), 1:3 – Kubesz – Kasperlik – Fabusz (29:02), 1:4 – Sołtys – Kulas (30:47), 2:4 – Oriechin – Karczocha (37:54), 2:5 – Kasperlik – Wróbel – Fabusz (43:04).

AUTOMATYKA GDAŃSK – UNIA OŚWIĘCIM 3:1 (2:0, 1:0, 0:1)

1:0 – Gołowin (5:26, karny), 2:0 – Krasowskij – Tesliukiewicz – Rożkow (6:58, w osłabieniu), 3:0 – Jełakow (27:15, w osłabieniu), 3:1 – Bezuszka – Szaur – Kiilholma (59:15, 6 na 4).

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w hokej