Zobacz
Do góry

Sokołowski to mocny dżoker Fornalika

Patryk Sokołowski to największe odkrycie poprzedniego tygodnia na polskich boiskach. Piłkarz zaliczył w dwóch meczach kilkanaście minut, a zdobył dwie ważne bramki.

24-letni Sokołowski jest wychowankiem Legii. Jak wielu zawodników ze stolicy, nie przebił się do pierwszego zespołu warszawskiej jedenastki, a jego droga do ekstraklasy była długa i kręta. Prowadziła przez trzecioligowe rezerwy Legii, drugoligową Olimpię Elbląg i Znicz Pruszków, a w sezonie 2017/18 Wigry Suwałki.

Wchodzi i strzela

Do Gliwic trafił latem. Zaliczył wprawdzie ekstraklasowy debiut w pierwszej kolejce w wygranym spotkaniu z Zagłębiem w Sosnowcu, zastępując na boisku, już w doliczonym czasie Joela Valencię, ale tak naprawdę mało co dostawał szansę. Wyjątkiem było pucharowe starcie z GKS Jastrzębie pod koniec września, kiedy zagrał całe spotkanie.

Dopiero w poprzednim tygodniu Sokołowski pokazał się futbolowym fanom. W meczu z Legią w 1/16 Pucharu Polski wszedł na boisku w 113 minucie przy stanie 0:1 dla rywala. Pięć minut później w zamieszaniu podbramkowym zdobył wyrównującego gola i doprowadził do dogrywki. W piątek, w ligowym starciu z Wisłą, trener Waldemar Fornalik posłał go w bój w 86 minucie. Kilkadziesiąt sekund później zawodnik wpisał się na listę strzelców, ustalając rezultat starcia z „Białą Gwiazdą” na 2:0.

Chce strzelić Legii

– Nie liczyłem dokładnie ile razy miałem piłkę przy sobie od momentu, kiedy wszedłem na boisko i trafiłem do siatki w meczu z Wisłą. Raz na pewno przyjąłem na klatkę. Co do meczu z Legią, to bardzo chciałem zdobyć gola i pokazać, że istnieje taki zawodnik, jak Patryk Sokołowski. Chciałem się przypomnieć. Szkoda tylko, że nie awansowaliśmy – mówi zawodnik.

W końcu się udało. Piast wygrywa!

Mającego świetną passę Sokołowskiego zapytaliśmy czy miał kiedyś taką serię, mało grania, mało minut na boisku, a dwa ważne mecze i dwie bramki na koncie?

– Nie przypominam sobie, chyba nie. Zazwyczaj grałem więcej. W pierwszej lidze uzbierało się trzy tysiące minut, a strzeliłem jedną bramkę. Tutaj wystarczyło piętnaście, żeby strzelić dwie. Mam nadzieję, że tych minut będę jednak dostawał więcej, a kolejne gole to tylko coś ekstra. Ciężko pracuje na swoje nazwisko. Żeby coś osiągnąć, to tylko przez codzienny trening. Jak dostanę szansę, to muszę dawać z siebie wszystko – zaznacza

 

Na liście rezerwowej

Zdenek Ondraszek znalazł się na liście rezerwowych piłkarzy reprezentacji Czech, która za tydzień w Gdańsku zmierzy się z biało-czerwonymi. Ostatecznie selekcjoner naszych południowych sąsiadów Jaroslav Szilhavy powołał tylko jednego napastnika, to Patrik Schick z AS Roma.

2624

MINUT spędził w poprzednim sezonie na ligowych boiskach Patryk Sokolowski. W tym czasie zdobył ledwie jedną bramkę dla Wigier. Strzelił ją w meczu ostatniej kolejki z Ruchem w ostatniej minucie.

106

MINUT grał w tym sezonie 24-letni Sokołowski, chodzi o spotkania w Pucharze Polski i lidze. Na swoim koncie ma dwa trafienia.

 

Na zdjęciu: Patryk Sokołowski zdobył bramki w meczach z Legią i Wisłą Kraków.

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa