Zobacz
Do góry

Szczęśliwy rywal dla „Niebieskich”

Chorzowianie odnieśli pierwsze po spadku do II ligi zwycięstwo, pokonując przygotowującą się do rozgrywek zaplecza ekstraklasy Odrę.

Wychodzi na to, że Ruch powinien jak najczęściej grać z Odrą. W poprzednim sezonie rywal ten był jednym z dwóch – obok GKS-u Katowice – którego „Niebiescy” pokonali dwukrotnie. Wczoraj z kolei znaleźli na niego sposób w sparingu, mimo że zespoły te znajdują się obecnie na przeciwnych biegunach. W Chorzowie budują drużynę na II ligę, zaś w Opolu – zespół, który docelowo w przyszłości powalczy o ekstraklasę.

Mogło być wyżej

Mecz ten pierwotnie miał odbyć się w Rybniku-Kamieniu. Odra przebywa tam obecnie na zgrupowaniu, a Ruch wczoraj zakończył swój 9-dniowy pobyt. Z uwagi na stan tamtejszej murawy, postanowiono jednak spotkać się na bocznym boisku stadionu przy Cichej. Wyżej notowana Odra bardzo szybko wyszła na prowadzenie. Po rzucie rożnym piłka wróciła do Marcina Wodeckiego, ten raz jeszcze dośrodkował w pole karne, gdzie na „długim” słupku piłkę głową zgrał Patryk Janasik, a do siatki – również głową – wpakował ją Paweł Baranowski. Gospodarze również trafiali po stałych fragmentach gry. W zamieszaniu najpierw po rzucie wolnym, a potem rzucie rożnym, faulowany przez opolan (najpierw Serafina Szotę, następnie – Mateusza Bodziocha) był Robert Obst. Rosły obrońca poprzedni sezon spędził w I-ligowych Wigrach Suwałki, a teraz przesądzone już jest, że zostanie przy „Cichej”. Pierwszego karnego skutecznie wykonał Tomasz Podgórski, drugiego – Mateusz Majewski. Wygrana chorzowian mogła być nawet okazalsza. W końcówce w słupek strzelił Michał Walski, a poprzeczkę – Majewski, prezentujący się w ataku lepiej niż doświadczony Wojciech Kędziora.

Tego chcą!

Odra też miała swoje okazje i nie musiała wcale przegrać, co nie zmienia faktu, że pokonanie wyżej notowanego rywala sprawiło, iż przy Cichej wreszcie powiało optymizmem. Tak prezentując się, „Niebiescy” zdecydowanie mają czego szukać na II-ligowych boiskach.

– Już po meczu z AS Monaco mówiliśmy, że były fragmenty gry w piłkę, co na tle bardzo silnego przeciwnika cieszyło nas. W pierwszej połowie sparingu z Odrą było wiele momentów, w których mieliśmy pełną kontrolę nad grą. Do tego będziemy dążyć. Tego chcemy i tak zamierzamy grać. Podczas sparingów odbywających się w ostatnim dniu obozu zawodnicy często mają w głowach powrót do domu, ale tym razem widzieliśmy pełne zaangażowanie. Rozegraliśmy bardzo pożyteczny, niezły mecz – komplementował swoją drużynę trener Dariusz Fornalak.
Ruch testował wczoraj dwóch 21-letnich obrońców: Dominika Budzika (prawa flanka) z Piasta Gliwice oraz Sebastiana Weremkę (stoper) z Ruchu Zdzieszowice. Obaj mają zostać z zespołem aż do sobotniego sparingu z Pniówkiem Pawłowice Śląskie.

Ruch Chorzów – Odra Opole 2:1 (1:1)

0:1 – Baranowski, 3 min (głową)
1:1 – Podgórski, 23 min (karny)
2:1 – Majewski, 76 min (karny)

RUCH: Lech (46. Bielecki, 72. Byszewski) – Budzik (60. Rutkowski), Obst (79. Jaworek), Małkowski (46. Weremko), Bartolewski (60. Wiszyński) – Nowakowski (46. Kowalski), Urbańczyk (60. Kulejewski), Walski, Bogusz (46. Balicki), Podgórski (46. Wdowik) – Kędziora (46. Majewski). Trener Dariusz FORNALAK.
ODRA: Weinzettel (46. Ziarko) – Janasik (46. Brusiło), Baranowski (46. Kowalski), Szota (46. Bodzioch), Winiarczyk (70. Szota) – Mikinicz (85. testowany), Bonecki (46. Niziołek), Habusta (70. Czyżycki), Czyżycki (46. Moder), Wodecki (46. Janus) – Skrzypczak (13. testowany). Trener Mariusz RUMAK.

Komentarze

Więcej w katowicki sport