Zobacz
Do góry

Trener Fornalik szuka młodzieżowca. „Nie róbmy nic na siłę”

Nowe przepisy oraz aktualny stan posiadania sprawiają, że sztab szkoleniowy Piasta oraz działacze gliwiczan już myślą o przyszłym sezonie i wymogu gry młodzieżowca.

Obecnie ekipie z Okrzei punkty w Pro Junior System „nabija” Patryk Dziczek. 20-latek w kolejnych rozgrywkach już nie będzie łapał się w kategorii „młodzieżowiec”, a że obecnie w kadrze pierwszego zespołu takowych brak, więc trwają intensywne poszukiwania narybku. Trener Fornalik i działacze Piasta oczywiście działają dwutorowo. Szukają u siebie i na zewnątrz.

 

Trener Fornalik nieprzekonany

Z tego powodu na pierwszych treningach Piasta w tym roku pojawiło się pięciu zawodników z juniorskich drużyn. Szanse pokazania się trenerowi Waldemarowi Fornalikowi otrzymali Mateusz Broda, Wojciech Kamiński, Kacper Marcinkowski, Michał Rakowiecki i Piotr Spende. Wymienieni zawodnicy będą starali się, by zapracować na szansę wyjazdu z kadrą na zgrupowania.

Fornalik: Chcemy wzmocnić ofensywę

– Oceniam tych chłopaków pozytywnie. Mieliśmy okazję obejrzeć kilka meczów z ich udziałem w drużynach rezerw i juniorów. Na końcową wnioski jednak będzie jeszcze czas. Wkrótce zapadnie decyzja ilu z nich zakwalifikuje się na zgrupowanie w Kamieniu – zaznaczał trener Fornalik.

Czas na pierwszą weryfikację, bo już dziś śląski zespół rozpoczyna kilkudniowe zgrupowanie we wspomnianym ośrodku w Kamieniu. – Zawodnicy muszą być odpowiednio przygotowani do obecności w drużynie i pracują nad tym w swojej grupie wiekowej. To nie jest tak, że oni trafiają do nas i dopiero my ich pewnych rzeczy uczymy. Pewien poziom musi zostać zachowany – podkreśla szkoleniowiec gliwiczan, który nawet nie ukrywa, że nie jest zwolennikiem wprowadzenia obowiązku gry co najmniej jednym młodzieżowcem.

– Uważam, że nie wolno nic robić na siłę, to musi być naturalny proces. Można mówić o wielu aspektach takiej decyzji. Nie wiadomo, jak ci młodzi zawodnicy będą reagowali na to, że teraz coś im się będzie należało, itd. Wielokrotnie pokazywaliśmy jako trenerzy, czy ja osobiście, że nie baliśmy się stawiać na młodych piłkarzy, ale wynikało to z naturalnej selekcji. Dlatego już teraz o tym myślimy i mamy pół roku, żeby się przygotować na to – podkreśla trener Fornalik.

 

Przeczesywanie rynku

Działacze klubu z Okrzei rozglądają się także za utalentowanymi piłkarza poza własnymi strukturami. Tutaj od pewnego czasu trwa zażarta walka o najlepiej rokujących młodzieżowców, co pokazała m.in. Legia kontraktując Kacpra Kostorza i Kacpra Skibickiego. Trudność polega po pierwsze na odpowiednim wyselekcjonowaniu naprawdę wartościowych młodych zawodników, a po drugie na przekonaniu ich do transferu, bo inne kluby także będą ich namawiały do tego samego.

– Musimy szukać, bo nie wystarczy to, co teraz mamy w klubie. Trzeba pamiętać, że na pewno jeden czy dwóch młodzieżowców nie wystarczy, potrzeba ich więcej, bo będą kartki, kontuzje, zmiany. To muszą być pełnowartościowy piłkarze, a nie tacy, którzy się będą uczyli. Dlatego przez najbliższe pół roku musimy mieć takich, którzy będą pomału wprowadzani do pierwszej drużyny – przyznaje z kolei Bogdan Wilk, dyrektor sportowy gliwiczan.

 

Trener Fornalik szuka młodych zawodników jak Wojciceh Kamiński

Wojciech Kamiński (pierwszy z prawej) to jednak z nowych młodych twarzy na treningach Piasta. Fot. Irek Dorożański/400mm.pl

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa