Zobacz
Do góry

Z dużej chmury mały deszcz

W Opolu skończyło się kolejną surową lekcją odebraną od krajowego potentata – tym razem 20:36. Vive Kielce zdecydowanie lepsze od Gwardii Opole.

Wydawało się, że w Opolu w ćwierćfinale drugich pod względem prestiżu krajowych rozgrywek miejscowa Gwardia spróbuje postraszyć mocno przetrzebione PGE Vive, choć dwie wcześniejsze ligowe potyczki, przegrane 10 bramkami, kazały patrzeć na te ambitne aspiracje z dystansem.

Kielczanie wystąpili w Stegu Arenie w ledwie 10-osobowym składzie – tylko z dwoma graczami w polu na zmiany – bez uczestników mistrzostw świata oraz grupy kontuzjowanych. Mimo to gospodarze nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki z obrońcą trofeum. Kroku ekipie Tałanta Dujszebajewa gwardziści dotrzymywali tylko przez kwadrans, gdy po trafieniu przez całe boisko bramkarza Adama Malchera na tablicy wyników zaświeciło się 7:8.

Przez kolejne 15 minut prawie 2 tysiące fanów zobaczyło jeszcze tylko trzy bramki swoich ulubieńców i aż 12 podrażnionych gości. Już do przerwy Vive prowadziło 20:10 i drugie 30 minut po prostu się odbyło, choć dzięki znakomitej postawie w bramce Gwardii Mateusza Zembrzyckiego gospodarze na moment zbliżyli się na 7 bramek (18:25). Ale reprymenda szkoleniowca Vive poskutkowała, a podopieczni Rafała Kuptela przebili „wyczyn” z pierwszej odsłony i w ostatnim kwadransie trafili do bramki rywala tylko dwa razy, w tym tylko raz z akcji…

 

Gwardia Opole – PGE Vive Kielce 20:36 (10:20)

GWARDIA: Zembrzycki, Skrzypczyk, Malcher 1 – Lemaniak, Siwak, Zarzycki, Klimków, Zieniewicz 1, Jankowski 3, Zadura 7, Kawka, Mauer 5, Milewski 2, Morawski 1, Skraburski. Kary: 6 min. Trener Rafał KUPTEL.

VIVE: Wałach, Ivić – Jurecki, Bis 5, Jachlewski 8, Janc 4, Lijewski 1, Jurkiewicz 4, Kulesz 7, Moryto 7. Kary: 2 min. Trener Tałant DUJSZEBAJEW.

Widzów: 1800.

Awans do półfinału: PGE Vive.

Pozostałe ćwierćfinały – sobota: Energa Wybrzeże Gdańsk – Azoty Puławy (17.00), Azoty II Puławy – Orlen Wisła Płock (18.00), Energa MKS Kalisz – NMC Górnik Zabrze (18.30).

(tocha)

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w piłka ręczna

  • To naprawdę nie są szachy

    W Zabrzu Dawid zremisował z Goliatem, ale mecz wygrał ten drugi. Sportowo była to znakomita promocja handballu, ale znów nad pozytywnymi...

    Zbigniew Cieńciała21 lutego 2019
  • Emocje murowane

    W Zabrzu i Opolu odbędą się dzisiaj dwa bardzo ważne spotkania czołowych polskich drużyn. Górnik zagra z Orlenem Wisłą Płock, a...

    Zbigniew Cieńciała19 lutego 2019
  • Ruch Chorzów pogonił trenera

    Ostatnie słabe występy „Niebieskich” i seria porażek odbiły się na... kadrze szkoleniowej drużyny, która została uszczuplona. Posadę stracił Cezary Winkler, trener...

    Redakcja16 lutego 2019
  • NMC Górnik. Czy Trtik zaufa Korneckiemu?

    Zamieszanie wokół transferu do PGE Vive nie służy bramkarzowi numer jeden reprezentacji. Czy Mateusz Kornecki dostanie szansę gry na gorącym terenie...

    Roman Brzozowski15 lutego 2019
  • Biało-czerwoni czekają na 13 tysięcy

    Od 29 do 119 złotych będą kosztować bilety na kwietniowy mecz piłkarzy ręcznych Polska – Niemcy w gliwickiej Arenie. - Wierzę,...

    Tomasz Mucha13 lutego 2019
  • Piłka ręczna. Wypłynął z Angoli

    22-letni Jędrzej Zieniewicz wykorzystał szansę w Gwardii, którą otworzyły przed nim kontuzje doświadczonych rozgrywających.

    Tomasz Mucha12 lutego 2019
  • Im mniej, tym… lepiej

    Na arcyważne dla dolnego układu tabeli spotkanie w Jeleniej Górze Ruch Chorzów pojedzie w mocno osłabionym składzie.

    Zbigniew Cieńciała9 lutego 2019
  • Górnik wziął rewanż na Piotrkowianinie

    Niesamowity mecz w Zabrzu. Górnik omal roztrwonił 11-bramkową przewagę, ale ostatecznie pokonał siódemkę z Piotrkowa 27:20.

    Tomasz Mucha7 lutego 2019
  • Mieć się na baczności

    To może być trudna przeprawa NMC Górnika. Zabrzanie podejmują dziś Piotrkowianina, z którym przegrali we własnej hali przed rokiem.

    Tomasz Mucha7 lutego 2019